Finalista MasterChefa został ojcem! Pokazał PIĘKNE zdjęcie
Kucharz Matteo Brunetti został ojcem! Przystojniak pochwalił się na Instagramie zdjęciem synka. Umieścił też wzruszający wpis: - Tak trudno przez 9 miesięcy wyobrazić sobie jak powstaje mały człowiek. Ojcowie dobrze wiedza o czym mówię. Ale ten moment kiedy chwycił mnie i uścisnął zrozumiałem, że mam swojego człowieka, kompana, przyjaciela, mężczyznę - rozpływa się kucharz w Internecie. Młody ojciec napisał też, że chociaż nie wie, jaki będzie jego synek, gdy dorośnie, to już zapowiada, że będzie go wspierał: -  Nie wiem naprawdę jaki będzie świat jak dorośniesz i która drogę wybierzesz dla siebie, ale wiedz ze każdy Twój wybór uszanuję i będę Cię wspierał przez wszystkie dni jakie będzie nam możliwe wspólnie przeżyć. Matteo ujawnił też imię synka: - Witaj na świecie mój synku, Leone - napisał.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 15 sierpnia 2019 o 14:08 przez jatoja
Od dwóch tygodni ma bolesną erekcję, grozi mu amputacja członka - wszystko przez własną głupotę
Podobne historie wypływają na powierzchnię dość regularnie. Ludzie najwidoczniej nie potrafią uczyć się na cudzych błędach i sami wciąż powielają głupie zachowania innych. Nie inaczej było w przypadku naszego dzisiejszego bohatera - młodego Brytyjczyka, który trafił do szpitala w Niemczech z dość nietypową przypadłością. Chodzi o tzw. priapizm - czyli długotrwałą, bolesną erekcję. 

Przyczyny priapizmu mogą być różne - od dolegliwości, poprzez urazy mechaniczne aż po reakcje na pewne leki. Zwykle lekarze są w stanie poradzić sobie z dolegliwościami w krótkim czasie i chory bez szwanku wraca do domu. Tym razem jednak jest inaczej. Specjaliści próbowali już wielu metod, jednak żadna z nich nie przyniosła spodziewanego skutku. Mężczyzna jest przerażony, bowiem jeśli tak dalej pójdzie, to grozi mu amputacja członka. 

Skąd jednak wzięła się u niego ta dolegliwość? Oczywiście przez własną głupotę. Brytyjczyk chciał zaimponować nowo poznanej kobiecie, z którą umówił się na randkę i przed spotkaniem zażył Viagrę. To jednak nie wszystko. Na miejscu okazało się, że jego wybranka jest pielęgniarką spragnioną mocnych wrażeń. Dla lepszego efektu wstrzyknęła mu dodatkową dawkę leków na erekcję czego konsekwencje mężczyzna ponosi do dzisiaj. 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 15 sierpnia 2019 o 12:08 przez e-wonsz
Oto co się stanie, kiedy wpiszesz w Google hasło „lesbijki”. W ostatnim czasie wiele się zmieniło
Użytkownicy internetu raczej rzadko wpisują w wyszukiwarkę hasła typu „lesbijki” czy temu podobne. Na ogół robi się to głównie w celu wyszukania treści o charakterze erotycznym lub nawet pornograficznym. Dokładnie z tym hasło kojarzy się zdecydowanej większości internautów, choć część uważa to za obraźliwe i uwłaczające. Co w sytuacji, kiedy ktoś chce po prostu wyszukać rzeczowe informacje na temat orientacji seksualnej? Nic, w wynikach wyskoczą mu głównie filmy porno. 

To jednak ma się zmienić. Google postanowiło walczyć z obraźliwym algorytmem i w odpowiedzi na twitterową kampanię #SEOlesbienne robią wszystko co w ich mocy, aby można było doszukać się normalnych treści pod wspomnianym wyżej hasłem. 

Programiści uważają, że wyniki wyszukiwania hasła były okropne i należało to zmienić. Wiadomo, że hasło występuje w różnych językach i docelowo Google dąży do tego, aby w każdym możliwym hasło lesbijka nie podsuwało już treści o charakterze pornograficznym. 

Teraz, kiedy wpiszemy w wyszukiwarkę hasło „lesbijka”, naszym oczom powinny ukazać się materiały edukacyjne, które zdecydowanie pomogą osobom dopiero odkrywającym swoją seksualność. Jeszcze lepiej sprawa prezentuje się w języku angielskim. Możecie zresztą sami spróbować. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 13 sierpnia 2019 o 20:08 przez e-wonsz

Wyjeżdżając na urlop, Andre Lumboga zostawił 9 swoich psów bez jedzenia na 2 tygodnie. Po powrocie do domu wygłodniałe psy zaatakowały i zjadły go żywcem.

Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 16 sierpnia 2019 o 16:08 przez Defdef
Półnaga Blanka Lipińska atakuje Roxie Węgiel" "Ubiera się nieodpowiednio, wygląda na więcej niż 14 lat"
Pseudo-pisarka Blanka Lipińska, która zasłynęła z opisywania scen miłości francuskiej w swoich pseudo-książkach postanowiła wypowiedzieć się na temat 14-letniej piosenkarki - Roksany Węgiel. Lipińska od jakiegoś czasu bryluje w mediach wypowiadając się na każdy możliwy temat. Teraz, z tylko sobie znanych powodów postanowiła skomentować zbyt wyzywający, jej zdaniem, styl Roksany Węgiel. Autorka "kaszubskiego porno" stwierdziła, że młoda wokalistka ubiera się zbyt śmiało jak na swój młody wiek, przez co wygląda więcej niż na 14 lat. "Roksana ma 14 lat, a nie ukrywajmy, że wygląda na więcej. Owszem jest gwiazdą, ale czasami w mojej ocenie ubiera się nieodpowiednio jak na swój wiek. Nie czarujmy się, nawet różowy lateks to wciąż jest lateks! A ten materiał ma mocno erotyczne skojarzenia" - skomentowała Blanka Lipińska w rozmowie z Faktem.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 16 sierpnia 2019 o 12:08 przez MarcinZfejsa
Źródło: https://www.pudelek.pl/artykul/149957/blanka_lipinska_krytykuje_styl_roksany_wegiel_ubiera_sie_nieodpowiednio_wyglada_na_wiecej_niz_14_lat/
Margaret tłumaczy dlaczego występuje z Kościoła Katolickiego. Jej słowa zaszokowały wiernych
Margaret to od lat jedna z najbardziej popularnych polskich celebrytek-artystek. Jej piosenki regularnie okupują wysokie miejsca na szczytach radiowych list przebojów, a sama Margaret koncertuje niemal w całej Polsce. Piosenkarka jest też jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy ruchu LGBT+. Nie boi się publicznie krytykować homofobicznych aktów i jest zwolenniczką dużej ilości godzin edukacji seksualnej w szkołach. W ostatnio udzielonym wywiadzie Margaret oznajmiła również, że zamierza wystąpić z Kościoła Katolickiego, ponieważ nie identyfikuje się z głoszonymi przez księży przekonaniami. "Wychowanie seksualne dzieci i młodzieży jest bardzo ważne i mam nadzieję, że nowe pokolenie nie będzie musiało mierzyć się z wyrzutami sumienia podczas odkrywania swojej seksualności. Nie występuję z Kościoła z powodu żadnego konkretnego zdarzenia. Jestem osobą niewierzącą i za fair konsekwencje tego uważam wypisanie się z grupy, do której już nie należę" – wyznała szczerze artystka.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 16 sierpnia 2019 o 12:08 przez MarcinZfejsa
Źródło: instagram
Marta Linkiewicz, która lubi ciągnąć atakuje pasażerów w pociągu. "J*bać Wa*sa!"
W minioną środą patoinfluencerka Marta Linkiewicz podróżowała pociągiem do Warszawy. Siedzący w tym samym przedziale co Linkiewicz - znany komentator sportowy Żelisła Żyżyński podzielił się z internautami na Twiterze, jak zachowuje się w pociągu pato-celebrytka. "Obok mnie w pociągu dwie chyba instagramerki - napisał Żyżyński. C**j, j*******y fotkę, p********ć p*********w, k****a, niech s********a z taką ofertą. Tak trzeba żyć? Zaraz wyjdę z Warsa, ale to jest piękne: Warszawaka c*****a za wszystko zapłaci, w******y pościk z impry i jest zabawa. Przepraszam za spam, ale takiego języka, jak dwie dziewczyny obok mnie w pociągu, nie używam nawet nawalony przy pokerze. Przecinki zdarzają mi się częściej. Znają Godlewskie, jutro się widzą! Butki za trzy i pół tysia, Witkac, c**j miałam nie wziąć? Niech s**********ą, mój chajs. Ps. Wyglądam jak blachara po solaris. D******i i koks, to nasza muza... Nigdzie życia nie poznasz, jak w Warsie" - napisał Żyżyński.

Gdy Linkiewicz dowiedziała się co napisał o niej komentator sportowy nagrała Insta Stories, w którym przedstawiła całą historię ze swojego punktu widzenia. "Jechałam wczoraj Pendolino z Anią do Warszawy, poszłyśmy do Warsa i obok nas siedział pan, który był ewidentnie najeba*y jak świnia, łoił browara za browarem, to browary mu leciały, no ale wyjeba*e, najeba*a świnia. Miałabym wyjeba*e w jakiegoś najebane*o oblecha, gdyby nie fakt, że w trakcie swojej najeba*ej jazdy komentował moje zachowanie na swoim Twitterze, a wiecie co się działo. Ten pan tak się najeb*ł, że odbijał się od ściany do ściany, nie podciągnął sobie spodni, kiedy wyszedł z kibla, wisiał mu jego najeba*y bęben. Eeeee i kur*a w pewnym momencie spierdol*ł się na ziemię, zachlany prosiak. I kiedy zwróciłam mu uwagę, że jest pojeba*y i mógł wychlać więcej i tyle mam do powiedzenia. Czemu taki cw*l ma czelność mnie komentować" - zwierzyła się patuska.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 16 sierpnia 2019 o 11:08 przez MarcinZfejsa
Mateusz Borkowski z Gogglebox pokazał się całkiem nago po zrzuceniu 140 kg. Fani: "OMG"
Mateusz Borkowski, czyli Big Boy to jedna z najbardziej lubianych przez telewidzów postaci z programu "Gogglebox. Przed telewizorem". W pierwszych sezonach programu Mateusz zmagał się z ogromną otyłością - mężczyzna ważył ponad 230 kilogramów i z tygodnia na tydzień przybierał na wadze. Jakiś czas temu Mateusz postanowił gruntownie zmienić swój tryb życia - zmniejszył sobie żołądek i zaczął ścisłą dietę. Ogromne restrykcje w diecie oraz operacja sprawiły, że Big Boy w ciągu kilku miesięcy schudł... 133 kilogramy! Teraz Mateusz postanowił pokazać wszystkim hejterom i niedowiarkom jak wygląda jego sylwetka po przemianie. Wrzucił na Instagrama zdjęcie bez ubrań na którym zasłania intymne części swojego ciała karteczką "love haters". Tym samym influencer pokazuje, że nie wstydzi się zwiotczałej skóry, która została po zrzuceniu 133 kilogramów. "Love Haters. Skóra, w której żyję, z którą żyję i którą kocham. Pisz co chcesz, bo możesz, a u mnie i tak będzie: goodlife forever" - podpisał fotografię celebryta.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 16 sierpnia 2019 o 11:08 przez MarcinZfejsa
Już nigdy nie założą ich w upalne dni...
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 13 sierpnia 2019 o 13:08 przez jatoja
„Droga ze mnie k*rwa” napisała Ewa Farna na swoim Facebooku - o co chodzi z jej dziwnymi wpisami?
Na oficjalnym fanpage'u Ewy Farnej na Facebooku zaczęły ostatnio pojawiać się dość dziwne wpisy. Wśród nich znalazł się m.in. dość szeroko komentowany post, w którym piosenkarka udostępnia swoją umowę oraz swoje zdjęcie z podpisem „droga ze mnie k*rwa”. Czy celebrytce nagle coś odbiło i zaczęła niszczyć swoją karierę? Raczej nie. Jaki powód stoi za tajemniczą aktywnością na koncie Farnej? Oczywiście było to włamanie i przejęcie konta, które swoją drogą już nie istnieje. Zacznijmy jednak od początku. 

Jeden (lub kilku hakerów) musiał wejść w posiadanie danych logowania celebrytki. Jak jednak mogło do tego dojść? I to w dodatku w przypadku tak dużego fanpage'a? Prawdopodobnie był to zamierzony atak wycelowany właśnie w piosenkarkę (albo raczej jej media społecznościowe). Ktoś zajmujący się fanpagem musiał przez nieuwagę zalogować się na stronie, która była tylko kopią Facebooka, ale nie była samym Facebookiem. Wpisane tam login i hasło wpadły w posiadanie hakerów i w ten oto sposób Ewa Farna straciła swoje konto. 

Jest to jednak tylko jeden ze sposobów przejmowania dużych fanpage'ów na Facebooku. Równie dobrze mogło dojść do zwyczajnego złamania hasła. Dane piosenkarki mogły wyciec przy okazji jednej z afer, a z tego miejsca już krótka droga do włamania na konto. 

Jak chronić się przed podobnymi atakami? Nie ustawiajcie łatwych do złamania haseł typu "haslo" lub "123456". Lepiej wymyślić coś trudniejszego lub zdać się na podpowiedź przeglądarki Chrome (o ile jej używacie), która następnie zapamięta wasze skomplikowane dane logowania. Warto również ustawić sobie dwustopniową weryfikację, kiedy ktoś loguje się z nowego miejsca. Wszystko to pozwoli wam cieszyć się swoim kontem na portalu nieco dłużej niż miało to miejsce w przypadku Ewy Farnej. 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 15 sierpnia 2019 o 11:08 przez e-wonsz
Następna