Uczniowie pójdą do szkół również w sobotę? Takie rzeczy tylko w Polsce
Weekend to ważny czas dla wszystkich. Można odpocząć od trudów dnia codziennego, zrelaksować się, spędzić czas z rodziną, czy nawet wyjechać gdzieś na te dwa dni i spędzić miło czas. To własnie dlatego związkowcy walczą o niedziele wolne od handlu, aby również rodzice pracujący w marketach, mogli spędzić dzień wolny ze swoimi pociechami. W Polsce szykuje się jednak coś, co może odebrać tę wolność uczniom szkół średnich. 

Likwidacja gimnazjów w naszym kraju przyniosła ze sobą sporo konsekwencji. Część uczniów musi dokończyć szkołę idąć ze starym programem, z którym zaczynali, a inna część musi już posiedzieć dłużej w podstawówce. W związku z tym w niektórych liceacha ma miejsce istna kumulacja roczników, przez co najzwyczajniej w świecie zaczyna brakować miejsca na prowadzenie zajęć. 

Większość szkół i tak już wcześniej zmuszona była do przeniesienia części uczniów na popołudniu, a co dopiero teraz. Rozwiązaniem problemu ma być uruchomienie zajęć sobotnich. Na szczęście nie będzie to miało miejsca we wszystkich liceach w całym kraju, a jedynie w kilkunastu na terenie Warszawy. 

Czy jednak ten pomysł jest w ogóle zgodny z prawem? Jak najbardziej. Ministerstwo Edukacji dodaje, że realizacja zajęć sobotnich jest możliwa, ale tylko w chwili, kiedy stosunek grup do wolnych sal lekcyjnych wynosi 2 do 1. 

Czy pomysł zostanie wprowadzony w życie? Jest to całkiem prawdopodobne, jednak wszystko okaże się w najbliższym czasie. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 19 października 2018 o 20:10 przez e-wonsz
Tak źle w Kościele nie było od dawna. Instytucja ma poważne problemy

Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego (ISKK) od roku 1993 regularnie prowadzi pewne statystyki. Dotyczą one liczby wiernych odwiedzających kościół każdego roku. Badania polegają na tym, że każdego roku w wybraną niedzielę (w 2016 roku był to 16 października), proboszcz z każdej z 10 tysięcy parafii ma obowiązek liczenia wiernych, którzy przyszli w dany dzień na mszę. Wynik jest następnie zestawiany z liczbą wiernych zobowiązanych do praktykowania. A więc chodzi tutaj o wszystkich wiernych wyłączając z tego grona inwalidów oraz dzieci poniżej 7 roku życia. Te dwie grupy to ponoć 18% ogółu wiernych w Polsce.

 

Metoda nie jest więc w 100% miarodajna, jednak lepsza taka niż żadna. Statystyki jednak nie wyglądają najlepiej, a przynajmniej dla samego Kościoła. Okazało się bowiem, że w roku 2016 liczba wiernych uczęszczających na mszę po raz pierwszy spadła poniżej 10 milionów. Wynosiła ona dokładnie 9,8 mln osób.

Co w tym wszystkim najbardziej może dziwić? A może dziwić to, że według danych Instytutu niemal 93 proc. z 38,5 miliona Polaków określa się jako katolicy.

W badaniu wykorzystuje się dwa wskaźniki: dominicantes i communicantes. Pierwszy z nich dotyczy wiernych przybywających na mszę, a drugi dotyczy tylko tych, którzy przystąpili do komunii. 

W 2016 roku zaledwie 36,7% Polaków uczęszczało więc do kościoła, a 17% do komunii. Najwięcej osób uczestniczyło w mszy w diecezjach tarnowskiej, rzeszowskiej oraz przemyskiej. Najmniej z kolei w diecezjach szczecińsko-kamieńskiej, łódzkiej oraz koszalińsko-kołobrzeskiej.

Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 18 października 2018 o 18:10 przez e-wonsz
Korzystasz z publicznych toalet? Zobacz co się dzieje z twoim tyłkiem, kiedy to robisz
Ne pewno każdy z was przeżył podobną sytuację co najmniej raz w życiu. Jesteście poza domem. Może wyszliście na zakupy, do kina, na spotkanie z przyjaciółmi, czy po prostu pochodzić sobie po mieście. Wszystko przebiega dobrze i zwyczajnie, bawicie się całkiem nieźle. Jednak w pewnym momencie waszej podróży dopada was potrzeba. Wasz żołądek przypomina wam o zjedzonej dzisiaj potrawie, która za wszelką cenę chce wydostać się przez końcowy odcinek układu pokarmowego. Idziecie więc do publicznej toalety.

Pewnie wylądowaliście w galerii. Obok kilka kabin, jeśli jesteście mężczyznami, to do tego należy dodać również pisuary i mnóstwo ludzi wchodzących i wychodzących. Przed wami pojawia się jednak kolejny problem. Co jak tu się załatwić, żeby nie siadać na desce klozetowej. Z przyzwyczajenia pewnie ładujecie pół roki papieru toaletowego, aby szczelnie zakryć całą deskę. Co jednak, jeśli papieru jest mało i szkoda marnować, żeby wystarczyło na później? Co jeśli musicie usiąść nagim tyłkiem na brudnej desce klozetowej? Oto co się stanie z waszą pupą.
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 18 października 2018 o 18:10 przez e-wonsz
Tak wygląda dziewczyna Kamerzysty Lorda Kruszwila. Jest prestiżowa i ma wielkie piersi
Lord Kruszwil to obecnie najpopularniejsza postać na Polskim YouTube. Marek zgromadził dotychczas ponad 2,2 mln subskrybcji i nic nie wskazuje na to, by na tym wyniku się zatrzymał. Wraz z popularnością Lorda coraz większym zainteresowaniem cieszy się również jego kamerzysta.  Kamerzysta w rekordowym czasie zebrał milion subskrybcji na YouTube. W ostatnim czasie oboje z Lordem pojawili się na słynnej Gali Fame MMA 2 podczas której Daniel Magical złamał nogę. Jeden z YouTuberów obecnych na gali - patostreamer Nowy Hejter zwrócił uwagę na dziewczynę, która podczas walk siedziała obok Kamerzysty. Nowy Hejter sugeruje, że piękna nieznajoma jest dziewczyną Kamerzysty Lorda Kruszwila. Hejter zachwyca się jej pełnym biustem. My zwróciliśmy raczej uwagę na jej ubiór i urok osobisty - dziewczyna prezentowała się fantastycznie i wyraźnie wyróżniała się z tłumu.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 20 października 2018 o 14:10 przez MarcinZfejsa
Źródło: https://www.youtube.com/watch?v=FDoDH5pzt7Y&t=25s
Kurdej-Szatan znów atakuje na Instagramie. Nie wytrzymała i agresywnie zaczepia fanów
Wystarczy chociażby pobieżnie przeglądać profile Instagramowe najpopularniejszych krajowych celebrytów, by dojść do wniosku, że media społecznościowe nie są dla wszystkich, a przynajmniej nie wszyscy powinni je osobiście prowadzić. W ostatnim czasie na taką osobę wyrasta niestety jedna z naszych ulubienic, czyli Basia Kurdej-Szatan. Aktorka i celebrytka osobiście prowadzi swój profil na Instagramie i wrzuca na niego całkiem spore ilości zdjeć. Niestety ostatnio nie radzi sobie z krytyką. Dopiero co ucichła sprawa komentarza w którym aktorka napisała publicznie, że jej fani są nudni i zupełnie jej nie znają, a artystka znowu zabłysnęła niezbyt przemyślaną wypowiedzią. Tym razem do dyskusji doszło pod zdjęciem z okazji akcji „Koniec epoki klatkowej”, na którym Basia w pełnym makijażu walczy o poprawę warunków życiowych drobiu. Jedna z fanek zapytała aktorkę wprost, czy kurczaki też wsadza się do klatek pomalowane. Zamiast zignorować pytanie, lub sensownie się do niego odnieść, aktorka odpisała - „A głupia jesteś?”. Fanka nie pozostała dłużna: „A ja się pytam dlaczego mnie kobieto obrażasz? Czy ja napisałam, że jesteś głupia? Nie, bo nie uważam, że jesteś. Ale pisać w ten sposób do ludzi w ogóle Ciebie nie upoważnia”. Wszystko wskazuje na to, że Kurdej-Szatan ma nieco za słabe nerwy do portali społecznościowych.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 20 października 2018 o 12:10 przez MarcinZfejsa
Źródło: Pudelek.pl
Daniel Majewski żałuje, że poznał Deynn?! Kontrowersyjny wpis influencera na Instagramie
Majewski i Deynn to jedna z najgłośniejszych fit-par polskiego internetu. Zakochani uwielbiają wzbudzać zainteresowanie i mają dość kontrowersyjny wizerunek. Para w życiu publicznym ewidentnie kieruje się zasadą - „nie ważne co mówią, ważny by mówili” i wychodzi im to znakomicie. Tym razem internetową dyskusję wśród swoich fanów zdecydował się wywołać Daniel Majewski, który wrzucił na Insta swoje „nabite” zdjęcie z młodości i podpisał je: „to były czasy, a później poznałem @deynn”. Wypowiedź brzmi jakby celebryta żałował, że związek odbił się na jego formie. Nie wiemy jak jest w rzeczywistości, ale fakt, że na fotografii z młodości Daniel prezentuje się znacznie korzystniej niż obecnie.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 20 października 2018 o 12:10 przez MarcinZfejsa
Źródło: Instagram
Polski piłkarz podarował żonie samochód za 800.000 złotych!

Maciej Rybus kupił swojej żonie luksusowy prezent. Jak przystało na prawdziwą WAG - Lana Rybus pochwaliła się nim na Instagramie. „Pierwsze zdjęcie w moim maleństwie. Dziękuję ukochany za wszystko, co dzieje się w moim życiu” - napisała żona piłkarza pod postem. Na zdjęciu widać jak siedzi w wartym około 800 tys. złotych Porsche Panamera.

 

Maciej Rybus poznał swoją ukochaną latem 2017 roku. Jego wybranką jest piękna Rosjanka Lana Baimatova. Ich miłość rozkwitła w błyskawicznym tempie. Pod koniec stycznia 2018 roku para była już zaręczona, a niedługo potem – 18 marca odbył się ich ślub. Obecnie młode małżeństwo oczekuje swojego pierwszego dziecka. Piłkarz lubi rozpieszczać swoją żonę i w wyszukany sposób okazywać jej miłość. Dowodem tego jest prezent, jaki ostatnio jej podarował. Maciej Rybus kupił Lanie Porsche warte ok 800 tysięcy złotych. Kobieta opublikowała na Instagramie zdjęcie, na którym widać luksusowe wnętrze jej nowego auta.

 

- Pierwsze zdjęcie w moim maleństwie. Dziękuję ukochany za wszystko, co dzieje się w moim życiu – napisała pod postem.

Widać, że piłkarz nie szczędzi pieniędzy jeśli chodzi o sprawianie przyjemności swojej żonie.

Rybus jest obecnie zawodnikiem Lokomotiwu Moskwa. Trafił tam po wartym 1,75 mln euro transferze z Olympique Lyon. W poprzednim sezonie jego rosyjska drużyna wywalczyła mistrzostwo kraju.

 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 20 października 2018 o 12:10
Littlemooonster96 wrzuciła na Instagrama to zdjęcie. Nie przewidziała reakcji fanów - wylało się morze hejtu
Littlemooonster96, czyli Angelika Mucha to jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich Insta-celebrytek. Angelika zgromadziła na Instagramie ponad 1,4 mln fanów swojej twórczości. Wśród tego szerokiego grona nie zabrakło niestety osób, które obserwują profil influencerki tylko po to, by przyczepić się do treści przez nią wrzucanych. Nie inaczej stało się w przypadku ostatniego zdjęcia wrzuconego przez littlemooonster96. Pod fotką pojawiły się niewybredne komentarze: „Intelektem nie błyszczy, to chociaż rozswietlaczem na twarzy nadrabia :D”, „Tępa lalunia z parciem na szkło!!! :P Ech, gdzie te czasy kiedy promowało się wartościowe osoby (naturalne, niegłupie i mające coś mądrego do powiedzenie… a jak już pokażą jakiegoś psora w TV, to tylko w kwestii poruszenia jakiegoś istotnego problemu)?!”. Pod fotografią Angeliki jedna z osób zadała również ciekawe pytanie - „Tak z ciekawości, dlaczego sprzedajesz ubrania a nie iddasz potrzebującym? Pieniedzy chyba Ci nie brakuje wiec to troche slabe. To nie hejt tylko pytanie”. Na razie Angelika nie odniosła się do komentarzy.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 20 października 2018 o 12:10 przez MarcinZfejsa
Źródło: PudelekX
Zaprezentowano nowego iPhone’a wyposażonego w mechaniczny zegarek. Cena powala!
Jeżeli kiedykolwiek wydawało Ci się, że iPhone to drogi telefon, to teraz zmienisz zdanie. Rosyjska firma Caviar zaprezentowała właśnie autorską przeróbkę telefonu od Apple. Producent wprowadził do sprzedaży modele IPhone XS i iPhone XS Max. Ceny zaczynają się, bagatela, od 6300 dolarów. Rosyjska marka chce trafić ze swoim produktem do osób które pragną prestiżu i luksusu. Najdroższy model kosztuje 7160 dolarów i jest dostępny w bardzo ograniczonej ilości.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 20 października 2018 o 12:10 przez MarcinZfejsa
Źródło: myapple.pl
Agnieszka Hyży cierpko o córce: "Jak się urodziła, nie czułam nic"

Agnieszka postanowiła podzielić się swoimi pierwszymi odczuciami, jakie miała tuż po urodzeniu córki Marty. Nieoczekiwanie nie było to ckliwe wyznanie zakochanej w swoim dziecku od pierwszego wejrzenia matki. Prezenterka wspomina, że czuła obojętność w stosunku do nowo narodzonego dziecka.

Myślałam, że jak dziecko się pojawi, to będzie euforia, pioruny, fajerwerki i miłość, która cię obezwładnia. A powiem Ci szczerze, że patrzyłam na Martę i nic nie czułam. Z płaczem zadzwoniłam do mojej jednej i drugiej przyjaciółki i mówię, że coś jest ze mną nie tak, ja nic nie czuję. Moje przyjaciółki śmiały się i mówiły: Poczekaj… I rzeczywiście: z każdym tygodniem, z każdym miesiącem byłyśmy bliżej.- wyznała celebrytka

Życie w rodzinie patchworkowej nie należy do najłatwiejszych. Z pomocą w tym karkołomnym zadaniu z pomocą Agnieszce przybyła jej mama, wręczając jej książkę pod tytułemm Jak przeżyć w patchworku?. Po lekturze Agnieszka nie tylko lepiej sobie radzi z własną rodziną, ale tez doszła do wniosku, że w patchworku potrzebne jest wspólne dziecko z Grzegorzem. Prezenterka daje sobie na to czas do swoich 40 urodzin.

Mam 33 lata i do 40-stki bardzo bym chciała, żeby nasza rodzina się powiększyła. Czy się tak wydarzy? Czas pokaże – zapowiada celebrytka.

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 20 października 2018 o 11:10 przez Defdef
Następna