Zabójca prezydenta - Stefan W. Ma nowego obrońcę. Ma go wyciągnąć z aresztu, by mógł leżeć na plaży
Pierwszy obrońca Stefana W. - mężczyzny który zadał śmiertelne ciosy nożem Pawłowi Adamowiczowi, nie zagrzał długo miejsca na swoim stanowisku. Jak donosi Dziennik Bałtycki - został on właśnie zastąpiony przez mecenasa Artura Kotulskiego. Nowy obrońca mordercy już zapowiedział, że rozważa złożenie zażalenia na tymczasowe aresztowanie jego klienta. „Rozważam złożenie zażalenia na tymczasowe aresztowanie jednak zostałem ustanowiony obrońcą z wyboru przez osobę najbliższą mojemu klientowi wczoraj, dzisiaj miałem okazję spotkać się z podejrzanym, ale decyzji jako takiej nie podjąłem” - mówi w rozmowie z dziennikarzami gazety mecenas Kotulski. Przypominamy, że Stefan W. został tymczasowo aresztowany na okres 3 miesięcy w związku z atakiem na prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 17 stycznia 2019 o 10:01 przez MarcinZfejsa
Źródło: fakt.pl
Ochroniarze złamali nos mordercy Pawła Adamowicza. Mają być przesłuchani i grożą im konsekwencje
Podczas poniedziałkowych przesłuchań mordercy prezydenta prokurator zauważył na nosie Stefana W. małą rankę oraz opatrunek na jednym z palców. Na pytanie skąd pochodzą obrażenia Stefan W. oznajmił, że rany zadali mu ochroniarze podczas zatrzymania na scenie po tym jak czterokrotnie dźgnął prezydenta nożem. W wyniku dużych emocji oskarżony tuż po napaści na prezydenta dostał ataku drgawek. To wystarczy, by sąd nakazał przesłuchanie ochroniarzy z firmy „Tajfun”, która ochraniała WOŚP w Gdańsku. „Na pewno nie było tam działań celowych. Jeżeli chodzi o obrażenia, to on na tzw. backstage'u, czego nie widzimy na żadnych nagraniach - bardzo się szarpał, nasi ochroniarze musieli użyć chwytów obezwładniających” - powiedział Łukasz Isenko, pełnomocnik „Tajfunu” w rozmowie z Polsat News. Obrońca napastnika nie wyklucza, że jego klient złoży zażalenie na brutalne działania ochroniarzy. Ma się również odwołać od tymczasowego aresztowania.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 17 stycznia 2019 o 10:01 przez MarcinZfejsa
Źródło: fakt.pl
Tak wygląda syn Doroty Wellman. 25-latek to prawdziwe CIACHO
Marzyłam o tym, żeby był czuły, mądry, szarmancki, otwierający paniom drzwi auta i jednocześnie umiejący zrobić jajecznicę. Nigdy się nie spóźnia. Ten układ daje nam poczucie bezpieczeństwa – ujawniła Dorota w rozmowie z Dobrym Tygodniem. Choć Jakub nie pojawia się nigdy publicznie w towarzystwie swojej przebojowej rodzicielki. Jedynym wyjątkiem była gala Wiktory 2011, wówczas fotoreporterom udało się zrobić synowi Doroty kilka zdjęć. Fanki były zachwycone młodym Wellmanem. Dziś Jakub ma 25 lat.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 13 stycznia 2019 o 15:01 przez jatoja
Mocne wyzwanie od Małgosi Rozenek. Da MILION osobie, która udowodni, że "nie urodziła się w 1978 roku"

W piątek pod jednym z postów na Instagramie internautka wprost zapytała Rozenek, jak to w końcu jest z tym wiekiem. Może pani zdradzić swój prawdziwy wiek, ale myślę, że grubo po 40 - napisała. Nie piszę złośliwie, po prostu tak to jest ukrywane, a mnie to ciekawi. Małgorzata odpowiedziała i... rzuciła wyzwanie osobie, która przedstawi odpowiednie dowody: Kochana, daję milion złotych osobie, która udowodni, że nie urodziłam się 01.06.1978 - napisała.

 

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 13 stycznia 2019 o 15:01 przez jatoja
Raper wyśmiewa akcję obrony dzików: "W 2018 zamordowano 42 miliony dzieci w łonach matek, A MY BRONIMY DZIKÓW?"
Piotr Krawczyk to jeden z najpopularniejszych kieleckich raperów, który obecnie posługuje się pseudonimem Tau. Wcześniej w środowisku hiphopowym znany był jako Medium, jednak pod koniec 2013 roku postanowił zmienić przydomek ze względu na odnalezienie Boga w swoim życiu, który pomógł mu wyjść z uzależnienia od narkotyków i zrozumieć wartość rodziny, którą dotychczas niezbyt się interesował. Piotr niejednokrotnie chwalił sie za pośrednictwem mediów społecznościowych, że na jego koncertach ludzie doświadczają cudów. Jedną z najgłośniejszych historii było "odzyskanie czucia w dłoni dzięki modlitwie" u fanki rapera, która przyszła na koncert po przebytym udarze mózgu. Od tamtej pory nawrócony Tau często zabiera głos w sprawach związanych z polityką i szczerze opisuje na Instagramie swoją relację z Bogiem. W czwartkowym wydaniu wieczornych Wiadomości pojawiło się nagranie, na którym oburzony raper nie może zrozumieć, dlaczego w Polsce tyle szumu robi się wokół obrony dzików, podczas gdy "morduje się nienarodzone dzieci": Brońmy dzików? Brońmy dzików? Czy wy wiecie, że w 2018 roku zostało zamordowanych 42 miliony dzieci w łonach matek? 42 miliony zamordowanych dzieci? A my bronimy dzików? Może wreszcie zaczniemy bronić dzieci? Aborcja to morderstwo! - mówił do kamery.
Internauci smieją się z "niewiedzy rapera". "42 miliony? W Polsce jest 19 milionów kobiet, w tym ponad połowa nie jest w wieku produkcyjnym, skąd takie liczby", "jakieś problemy z matematyką pan ma" - komentują internauci. "Yyy a co ma aborcja do dzików bo nie rozumiem?" - dodają.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 13 stycznia 2019 o 16:01 przez jatoja
Tak Sławomir z żoną wyglądają na co dzień... "jak bezdomni". Fotoreporterzy przyłapali ich na lotnisku
Tak im się śpieszyło, by znaleźć się w tropikach, że już przed wylotem spacerowali po lotnisku w sandałach. 26-letni Sławomir i Kajra wyruszyli na wymarzone wakacje. Gwiazdorska para nie do końca dała się ponieść urlopowemu entuzjazmowi. Pomni panującego w Polsce chłodu oboje włożyli do sandałów skarpetki. Do tego dobrali sportowe wdzianka i w takich stylizacjach wraz 2,5-letnim synkiem Kordianem  czekali na swój lot. 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 13 stycznia 2019 o 16:01 przez jatoja
Pilne! Daniel Magical zatrzymany przez policję po zabójstwie Adamowicza! Za co?
Zabójstwo prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza wstrząsnęło krajem. Bestialska zbrodnia poruszyła ludzi, którzy oddają hołd zmarłemu. Niestety, pojawiły się też i nienawistne komentarze dotyczące tragedii. Jedną z osób, które w skandaliczny sposób wyraziły swoją opinię o tragicznie zmarłym prezydencie Gdańska, był patostreamer - Daniel Magical i jego matka, Małgorzata Z. W trakcie nagrania na żywo przeprowadzanego 13 stycznia 2019 roku 26-latek skomentował atak na Prezydenta Gdańska mówiąc „niestety, przeżył”. Z kolei jego matka dodała od siebie "niech zdycha". Oboje wypowiedzieli te słowa, gdy trwała jeszcze walka o życie Pawła Adamowicza. – Policja zatrzymała 26-latka z Torunia oraz jego 46-letnią matkę za pochwalanie ataku na Pawła Adamowicza – powiedział w rozmowie z portalem Gazeta.pl Mariusz Ciarka rzecznik Komendy Głównej Policji. Danielowi i jego matce grozi do roku więzienia. 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 16 stycznia 2019 o 20:01 przez jatoja
Źródło: https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/torun-daniel-magical-i-jego-matka-aresztowani/8xsgvyk
Poruszające słowa żony Pawła Adamowicza do Jerzego OWSIAKA!

- Pamiętajcie, Paweł został zamordowany na Światełku do Nieba. Ja proszę, żeby Jurek Owsiak kierował Orkiestrą dalej. Bo on zawsze obiecywał, że gra do końca świata i jeden dzień dłużej. W niedzielę ten świat skończył się dla Pawła, zmienił się dla naszej rodziny, ale on się nie skończył. Jurku, zmień swoją decyzję i graj z nami dalej. Zwyciężymy, siema! - powiedziała Magdalena Adamowicz, żona prezydenta Gdańska.

Magda Adamowicz, żona prezydenta, podkreśliła, że jej mąż bardzo kochał miasto. - Bardzo kochał wszystkich ludzi. Dostaję ogromną ilość wiadomości z różnych stron Polski, spoza kraju. Niewyobrażalne jest to dla ludzi, że nienawiść może być tak wielka. Paweł zawsze był pozytywny. Pamiętacie go uśmiechniętego, zagadującego ludzi na ulicy. On chciał, żeby to miasto było otwarte dla wszystkich. Nieważne było, kto w jakim mówi języku, w jakim mieszka domu, gdzie pracuje, jaki ma kolor skóry, ale także kogo kocha - mówiła.

- Paweł chciał, żeby w Gdańsku każdy czuł się dobrze, czuł się jak w domu. Proszę, żeby taka atmosfera w Gdańsku była. Dzisiaj jesteśmy w żałobie. Ta żałoba minie, ale bądźmy dobrzy dla siebie. "Kochajmy się" - mówił często Paweł

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 16 stycznia 2019 o 23:01 przez Defdef
Nike tworzy pierwsze „inteligentne buty” obsługiwane smartfonem
Pamiętacie film „Powrót do przyszłości”? Akcja drugiej części dzieje się m.in. w roku 2015 i mamy tam do czynienia z kosmicznymi wręcz wynalazkami. Główny bohater lata na deskorolce, która unosi się nad ziemią, zakłada buty, które same się sznurują i ma nawet kurtke, która sama się osusza. Niestety rok 2015 nie wyglądał aż tak dobrze, jak go sobie wyobrażali twórcy filmu. Nie mamy latających deskorolek z prawdziwego zdarzenia, nie mamy kurtek, które schną w kilka sekund i nie mamy tych samosznurujących się butuów. Czy jednak aby na pewno? 

Nike już kilka lat temu - właśnie we współpracy z filmem „Powrót do przyszłości” - wypuściła na rynek linię butów, które automatycznie się sznuruja. Seria była dośc limitowana i przeszła bez większego echa. Tym razem producent postanowił pójść jednak o krok dalej i stworzyć pierwsze inteligentne buty, które będą obsługiwane za pomocą aplikacji w smartfonie. Zobaczcie sami. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 16 stycznia 2019 o 19:01 przez e-wonsz
Sytuacja, jak z filmu „Kevin sam w Nowym Jorku”. Polak chciał lecieć do Gdańska, a poleciał w zupełnie inne miejsce
„Kevin sam w domu” - film, który szczególnie mocno upodobali sobie Polacy. W każde święta musi on być emitowany na kanale Polsat, w przeciwnym razie widzowie są bardzo mocno niezadowoleni i wysyłają nawet petycje do zarządu stacji. Polsat jednak uczy się na błędach i od wielu lat dba o to, aby w święta Kevina nie zabrakło. 

Film doczekał się również swojej kontynuacji, zatytułowanej „Kevin sam w Nowym Jorku”. Cieszy się ona odrobinę mniejszą popularnością, jednak naprawdę ciężko było przebić pierwszą część przygód chłopca. Akcja „dwójki” opiera się na tym, że na lotnisku dochodzi do kilku nieporozumień, w wyniku czego tytułowy Kevin ląduje sam w Nowym Jorku i jakoś musi sobie radzić. Niesamowity scenariusz, prawda? W normalnym życiu przecież nie dochodzi do takich sytuacji. Czy jednak na pewno? 

Coś całkiem podobnego miało ostatnio miejsce na lotnisku Leeds/Bradford w Anglii. Polak chciał wrócić do siebie do Gdańska, jednak pech chciał, że wylądował w zupełnie innym miejscu. 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 16 stycznia 2019 o 19:01 przez e-wonsz
Następna