W tym mieście śnieg jest zwykle czarny od smogu, więc... w tym roku pomalowali go na biało
Problem smogu dotyka obecnie wiele dużych miast na całym świecie. Oczywiście część regionów jest nieco bardziej „przewietrzona”, a inna część dosłownie tonie w zanieczyszczeniach, jednak każdy ma z tym jakiś problem. My w Polsce wiemy o tym doskonale. Na południu naszego kraju normy w ostatnich dniach są tak mocno przekroczone, że w Krakowie niemal każdego dnia jest darmowa komunikacja. Choć mieszkańcy z pewnością wybraliby czyste powietrze zamiast tych zaoszczędzonych kilku złotych na przejazd. 

Dzisiaj jednak nie będziemy zajmować się problemem naszego kraju. U naszych braci ze wschodu smog również występuje i również mają z nim całkiem duży problem. Problem w ostatnim czasie jest na tyle duży, że zdecydowali się go zamaskować... farbą!

Rosyjski obwód kemerowskim słynie ze swoich kopalń węgla i fabryk. Produkcja nie ustaje tutaj nawet w nocy, a więc to normalne, że z kominów cały czas wydobywa się dym. Mieszkańcy jednego z okolicznych miasteczek odkryli niedawno rzekomą próbę władz, która miała na celu dosłowne zatuszowanie problemu. 

W mieście Myski śnieg w samym centrum aglomeracji został pomalowany nieznaną substancją. Dzięki niej wydaje się nieco bardziej biały i nie widać aż tak bardzo osiadającego na nim smogu. Na dowód poniżej zamieszczamy wideo nagrane przez zaniepokojoną kobietę. 

Oczywiście lokalne władze wypierają się wszystkiego i twierdzą, że to nie ich sprawka. Dodają również, że postarają się namierzyć dowcipnisiów i odpowiednio ich ukarać. Z drugiej jednak strony po nich można się wszystkiego spodziewać. Pamiętacie jeszcze głośną akcję, kiedy to na przyjazd Putina pomalowano trawe na zielono? No właśnie. 
15 NOWYCH ciekawostek na GŁÓWNEJ
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 21 grudnia 2018 o 18:12 przez e-wonsz

Komentarze

Zobacz również

Tyle papierosów musiałbyś wypalić, aby umrzeć - oto ile wynosi śmiertelna dawka nikotyny
Palenie papierosów to zgubny nałóg prowadzący do wielu, często śmiertelnych, chorób. Większość ludzi sprawia jednak wrażenie, jakby nie zdawała sobie z tego sprawy, bo mimo poważnych konsekwencji, jakie może nieść z sobą palenie, oni i tak konsumują paczkę za paczką. Okazuje się jednak, że choroby to nie jedyny sposób, w jaki papierosy mogą przynieść nam śmierć. Może również - przynajmniej w teorii - dojść do przedawkowana nikotyny. Ile jednak trzeba wypalić, aby dostarczyć sobie dawkę zdolną do zabicia człowieka? Bardzo dużo. 

Z nikotyną jest trochę jak z marihuaną - przedawkowanie jej jest praktycznie niemożliwe. Do pewnego momentu uważano, że śmiertelna dawka substancji wynosi dokładnie 60 mg dla dorosłego człowieka. Jest to jednak nieprawda, bowiem nawet dawka wynosząca 1500 mg nie byłaby w stanie przynieść śmierci. 

Badacze przez długi czas nie mogli dojść do porozumienia w kwestii śmiertelnej dawki nikotyny dla ludzkiego organizmu. W końcu po wielu testach i eksperymentach udało się ustalić, że dawka ta wynosi 50 mg na kilogram masy ciała człowieka. Dla przeciętnego dorosłego mężczyzny (ważącego około 85 kg), dawka ta wynosiłaby więc 4250 mg. 

Jeden papieros zawiera w sobie od 0,2 do 1 mg. Trzeba byłoby więc wypalić kilka tysięcy papierosów na raz w krótkim czasie, aby mogło dojść do śmiertelnego zatrucia, co oczywiście jest niemożliwe. Jedyny sposób, aby zabić kogoś nikotyną, jest jej wstrzyknięcie bezpośrednio do krwiobiegu w odpowiedniej dawce. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 21 sierpnia 2019 o 16:08 przez e-wonsz
Na biegunie północnym spadł bardzo dziwny śnieg - naukowcy są przerażeni!
Biegun północny i sama Arktyka ma na swoim terenie wiele dziewiczych, niemal nietkniętych ludzką ręką miejsc. Jednym z nich jest norweski Svalbard leżący na wyspie Spitsbergen. Jest to jedno z najbardziej odizolowanych miejsc. To właśnie tam znajduje się Globalny Bank Nasion ze swoją imponującą kolekcją. Niedawno zespół naukowców zdecydowała się wyruszyć na wyspę, aby przebadać wodę oraz śnieg. Wyniki potwierdziły najgorsze obawy ekspertów, 

Okazało się bowiem, że w wodzie z arktycznego śniegu odkryto ponad 10 000 drobinek plastiku na litr. Znaleziono tam m.in. fragmenty lakieru, farby, włókien syntetycznych czy opon. Rozmiar cząstek nie przekraczał 5 mm. 

Arktyka to nie pierwsze miejsce, gdzie w wodzie oraz śniegu odkryto ślady plastiku. Zdaniem ekspertów jesteśmy nim otoczeni z każdej strony i znajduje się on nawet we wnętrzu naszych ciał. Mikroplastik to jedna z największych plag naszych czasów, której nie możemy się pozbyć. 

Sprawa jest bardzo poważna, bowiem nieco mniejsze cząstki tworzyw sztucznych unoszą się nawet w powietrzu. Jeśli szybko czegoś z tym nie zrobimy, niebawem może być już za późno na jakiekolwiek działanie i utoniemy w morzu plastiku. 

 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 21 sierpnia 2019 o 21:08 przez e-wonsz
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 21 sierpnia 2019 o 18:08 przez MarcinZfejsa
Źródło: https://www.fakt.pl/kobieta/plotki/krzysztof-rutkowski-i-maja-plich-dostali-od-gosci-300-tys-zl/e1jf33n#slajd-1
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 21 sierpnia 2019 o 18:08 przez MarcinZfejsa
Źródło: https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/zaginiecie-piotra-wozniak-starak-prokuratura-wszczyna-postepowanie-w-sprawie-wypadku/brl90bw#slajd-4
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 16 sierpnia 2019 o 16:08 przez jatoja