W lewicy zawrzało - takie zdjęcia publikuje córka polityka
Vítězslav Novák z partii SPD ma poważne problemy - jego 22-letnia córka, Michaela Nováková, bez ogródek publikuje bardzo odważne zdjęcia w sieci. To, co publikujemy, to tylko namiastka tego, co dziewczyna udostępnia na swoim instagramie. Wszyscy oczekują ode mnie, że publicznie potępię swoją córkę, ale nie mogę nic z tym zrobić. Zawsze starałem się zaszczepić w niej zasadę, że bez pracy nie ma kołaczy oraz dobrze jej doradzać. Ma swój rozum – skomentował Novák. Wyobrażacie sobie, że córka polskiego polityka tak się zachowuje?
9 NOWYCH ciekawostek na GŁÓWNEJ
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 08 stycznia 2018 o 16:01 przez Donica
Źródło: http://www.fakt.pl/wydarzenia/swiat/corka-lidera-partii-sprzedaje-swoje-cialo-w-internecie/dxs37b4

Komentarze

Zobacz również

Uczniowie pójdą do szkół również w sobotę? Takie rzeczy tylko w Polsce
Weekend to ważny czas dla wszystkich. Można odpocząć od trudów dnia codziennego, zrelaksować się, spędzić czas z rodziną, czy nawet wyjechać gdzieś na te dwa dni i spędzić miło czas. To własnie dlatego związkowcy walczą o niedziele wolne od handlu, aby również rodzice pracujący w marketach, mogli spędzić dzień wolny ze swoimi pociechami. W Polsce szykuje się jednak coś, co może odebrać tę wolność uczniom szkół średnich. 

Likwidacja gimnazjów w naszym kraju przyniosła ze sobą sporo konsekwencji. Część uczniów musi dokończyć szkołę idąć ze starym programem, z którym zaczynali, a inna część musi już posiedzieć dłużej w podstawówce. W związku z tym w niektórych liceacha ma miejsce istna kumulacja roczników, przez co najzwyczajniej w świecie zaczyna brakować miejsca na prowadzenie zajęć. 

Większość szkół i tak już wcześniej zmuszona była do przeniesienia części uczniów na popołudniu, a co dopiero teraz. Rozwiązaniem problemu ma być uruchomienie zajęć sobotnich. Na szczęście nie będzie to miało miejsca we wszystkich liceach w całym kraju, a jedynie w kilkunastu na terenie Warszawy. 

Czy jednak ten pomysł jest w ogóle zgodny z prawem? Jak najbardziej. Ministerstwo Edukacji dodaje, że realizacja zajęć sobotnich jest możliwa, ale tylko w chwili, kiedy stosunek grup do wolnych sal lekcyjnych wynosi 2 do 1. 

Czy pomysł zostanie wprowadzony w życie? Jest to całkiem prawdopodobne, jednak wszystko okaże się w najbliższym czasie. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 19 października 2018 o 20:10 przez e-wonsz
Tak źle w Kościele nie było od dawna. Instytucja ma poważne problemy

Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego (ISKK) od roku 1993 regularnie prowadzi pewne statystyki. Dotyczą one liczby wiernych odwiedzających kościół każdego roku. Badania polegają na tym, że każdego roku w wybraną niedzielę (w 2016 roku był to 16 października), proboszcz z każdej z 10 tysięcy parafii ma obowiązek liczenia wiernych, którzy przyszli w dany dzień na mszę. Wynik jest następnie zestawiany z liczbą wiernych zobowiązanych do praktykowania. A więc chodzi tutaj o wszystkich wiernych wyłączając z tego grona inwalidów oraz dzieci poniżej 7 roku życia. Te dwie grupy to ponoć 18% ogółu wiernych w Polsce.

 

Metoda nie jest więc w 100% miarodajna, jednak lepsza taka niż żadna. Statystyki jednak nie wyglądają najlepiej, a przynajmniej dla samego Kościoła. Okazało się bowiem, że w roku 2016 liczba wiernych uczęszczających na mszę po raz pierwszy spadła poniżej 10 milionów. Wynosiła ona dokładnie 9,8 mln osób.

Co w tym wszystkim najbardziej może dziwić? A może dziwić to, że według danych Instytutu niemal 93 proc. z 38,5 miliona Polaków określa się jako katolicy.

W badaniu wykorzystuje się dwa wskaźniki: dominicantes i communicantes. Pierwszy z nich dotyczy wiernych przybywających na mszę, a drugi dotyczy tylko tych, którzy przystąpili do komunii. 

W 2016 roku zaledwie 36,7% Polaków uczęszczało więc do kościoła, a 17% do komunii. Najwięcej osób uczestniczyło w mszy w diecezjach tarnowskiej, rzeszowskiej oraz przemyskiej. Najmniej z kolei w diecezjach szczecińsko-kamieńskiej, łódzkiej oraz koszalińsko-kołobrzeskiej.

Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 18 października 2018 o 18:10 przez e-wonsz
Korzystasz z publicznych toalet? Zobacz co się dzieje z twoim tyłkiem, kiedy to robisz
Ne pewno każdy z was przeżył podobną sytuację co najmniej raz w życiu. Jesteście poza domem. Może wyszliście na zakupy, do kina, na spotkanie z przyjaciółmi, czy po prostu pochodzić sobie po mieście. Wszystko przebiega dobrze i zwyczajnie, bawicie się całkiem nieźle. Jednak w pewnym momencie waszej podróży dopada was potrzeba. Wasz żołądek przypomina wam o zjedzonej dzisiaj potrawie, która za wszelką cenę chce wydostać się przez końcowy odcinek układu pokarmowego. Idziecie więc do publicznej toalety.

Pewnie wylądowaliście w galerii. Obok kilka kabin, jeśli jesteście mężczyznami, to do tego należy dodać również pisuary i mnóstwo ludzi wchodzących i wychodzących. Przed wami pojawia się jednak kolejny problem. Co jak tu się załatwić, żeby nie siadać na desce klozetowej. Z przyzwyczajenia pewnie ładujecie pół roki papieru toaletowego, aby szczelnie zakryć całą deskę. Co jednak, jeśli papieru jest mało i szkoda marnować, żeby wystarczyło na później? Co jeśli musicie usiąść nagim tyłkiem na brudnej desce klozetowej? Oto co się stanie z waszą pupą.
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 18 października 2018 o 18:10 przez e-wonsz
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 20 października 2018 o 14:10 przez MarcinZfejsa
Źródło: https://www.youtube.com/watch?v=FDoDH5pzt7Y&t=25s
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 20 października 2018 o 12:10 przez MarcinZfejsa
Źródło: Pudelek.pl