Musimy zapłacić podatek od prezentów komunijnych - fiskus przypomina o obowiązku rozliczenia się z darowizn
W internecie dość modne jest hasło dotyczące „pieniędzy z komunii”. Zdaniem wielu użytkowników jest to jedna z największych tajemnic dzieciństwa. Wśród zaginionych na zawsze przedmiotów wymieniają: Arkę Przymierza, Świętego Graala oraz właśnie pieniądze z komunii. Wiele osób w żartach stwierdza, że jeśli mogłoby zadać tylko jedno pytanie jakiejś wszechwiedzącej istocie, to właśnie zapytaliby się: gdzie są pieniądze z komunii. 

Oczywiście wszyscy doskonale wiedzą, gdzie te pieniądze się podziały. Zagarnęli je rodzice dzieci przystępujących do sakramentu i odpowiednio spożytkowali. Niby jest to dość niesprawiedliwe, jednak kiedy weźmiemy pod uwagę, jak duże koszta ponosi taki rodzic w wychowaniu dziecka, to chyba im się należy. 

Komunia w ciągu ostatnich kilkunastu lat drastycznie się zmieniła. Dzieci nie zadowalają już prezenty typu encyklopedia, rower czy zegarek. Teraz trzeba się szarpnąć i kupić co najmniej jakiś tablet, telefon, quada, skuter czy komputer. Czasem jednak rodzina decyduje się na jeszcze droższe podarki. Zapominają jednak przy tym wszystkim o jednej ważnej rzeczy: od takich prezentów należy odprowadzić podatek i rozliczyć się z fiskusem. 

Nie wszystkie prezenty muszą mieć odprowadzony podatek od darowizn. Od których więc trzeba zapłacić podatek? Znamy odpowiedź i się nią z wami podzielimy! 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 13 maja 2019 o 17:05 przez e-wonsz

Komentarze

Zobacz również

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 20 maja 2019 o 11:05 przez Defdef
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 16 maja 2019 o 17:05 przez jatoja
Dlaczego miejsca w samolocie nie są ułożone równo z oknami? Odpowiedź na pewno was zaskoczy
Powoli zbliżają się wakacje, a wraz z nimi wyjazdy do różnych egzotycznych krajów. My, Polacy, nie przepadamy za naszym własnym morzem i zwykle wolimy wypoczywać gdzieś, gdzie woda ma lazurowy kolor, a jej przejrzystość pozwala nawet na obserwację dna. Lubimy jednak również oszczędzać, dlatego wybieramy najtańszy sposób podróżowania. Najchętniej sięgamy po tanie loty, które niestety mają swoje wady. 

Oczywiście wiąże się to z pewnymi niedogodnościami, jednak wizja zaoszczędzenia co najmniej kilkuset złotych sprawia, że zaciskamy zęby i jakoś to wszystko znosimy. Największym problemem jest prawdopodobnie przymus dopłacania absolutnie do wszystkiego, losowość miejsc i mała przestrzeń na nogi. Nie powinno nas to jednak dziwić - skoro podstawowe bilety są tanie, to przewoźnik musi na czymś zarabiać. 

Pozostańmy jednak przy kwestii losowości miejsc. Kiedy odprawiacie się przed lotem, zapewne również modlicie się w myślach, aby tylko przypadło wam miejsce przy oknie. Gapienie się na zewnątrz jest jedną z najlepszych rozrywek w trakcie lotu - szczególnie, kiedy latanie jeszcze nam się nie znudziło i widoki wciąż robią na nas wrażenie. 

W przypadku tanich linii lotniczych nie stety często bywa tak, że wsiadacie do samolotu, zajmujecie swoje miejsce „przy oknie“ po czym okazuje się, że tam wcale nie ma okna. Dostęp do okien mają pasażerowie rząd przed wami i rząd za wami. Dlaczego jednak tak się dzieje? Powód może was zaskoczyć.
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 14 maja 2019 o 17:05 przez e-wonsz
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 17 maja 2019 o 20:05 przez e-wonsz
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 19 maja 2019 o 12:05 przez MarcinZfejsa
Źródło: https://nowosci.com.pl/afera-z-marta-linkiewicz-w-tle-uczniowie-torunskich-szkol-rozprowadzaja-bilety-na-before-majowkowy-z-patostreamerka/ga/c1-14022445/zd/34888777