Elisabeth Revol opowiada o ostatnich chwilach z Tomkiem Mackiewiczem
Tomasz Bielecki przekazał słowa, jakie powiedziała mu Elisabeth Revol o ostatnich chwilach z Tomkiem Mackiewiczem. Revol twierdzi, że Tomek był bardzo poważnie odmrożony. Nie mógł chodzić. Miał m.in. odmrożenia nóg i twarzy. Eli przykryła go śpiworem, zostawiła mu resztkę gazu, sama pozbawiając się możliwości przygotowania czegoś do picia przy zejściu.
13 NOWYCH ciekawostek na GŁÓWNEJ
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 29 stycznia 2018 o 11:01 przez MarcinZfejsa
Źródło: https://twitter.com/dominobb/status/957914668886093824

Komentarze

Zobacz również

Szokujący raport z wyprawy na Nanga Parbat. Tomasz Mackiewicz zginął, bo przecenił swoje możliwości
Według "American Alpine Journal", Elisabeth Revol i Tomasz Mackiewicz stanęli na Nanga Parbat w półmroku 25 stycznia 2018 roku. Właśnie zaszło słońce, a organizm Mackiewicza źle znosił wysokość powyżej 8 tysięcy metrów. Wcześniej jednak oboje podjęli decyzję o próbie zdobycia szczytu. W trakcie zejścia Mackiewicz wyznał Revol, że już praktycznie nic nie widzi. Trzymał się jej ramienia, a ona prowadziła. Zażył 4 tabletki leku przeciw chorobie wysokościowej, co poprawiło na chwilę jego sytuację, ale jednak nie wystarczyło. Na wysokości 7280 metrów n p.m. organizm odmówił mu posłuszeństwa.

Elisabeth podjęła decyzję o zostawieniu go już po rozmowach, w których zapewniono ją, że po Mackiewicza przyleci helikopter, ale ona musi iść, bo helikopter jest w stanie wziąć tylko jedną osobę. "Mackiewicz był całkowicie wyczerpany, miał obrzęk płuc, odmrożenia i nie był w stanie już dalej się poruszać" - czytamy w raporcie magazynu, który podjął się ustalenia przyczyn tragedii z początku tego roku. W styczniu cała Polska żyła dramatyczną akcją ratunkową, w wyniku której polskim himalaistom ostatecznie udało się uratować wyczerpaną Francuzkę.

Publikacja "American Alpine Journal" uznaje podważane wcześniej zdobycie szczytu, co było życiowym marzeniem Mackiewicza. Prestiżowe pismo pisze też, że sama Revol w chwili odnalezienia była już w bardzo ciężkiem stanie, a w trakcie zejścia miała halucynacje, że ktoś podał jej ciepłą herbatę, ale w zamian żądał jednego buta. Elisabeth zdjęła go i dopiero po pięciu godzinach uświadomiła sobie swój błąd. Jej palce u lewej stopy były tak odmrożone, że musiano je później amputować.
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 10 października 2018 o 13:10 przez kwiatlotosu
Źródło: http://publications.americanalpineclub.org/articles/13201214680/Nanga-Parbat-Second-Winter-Ascent-First-Complete-Ascent-of-Northwest-Face-and-Rescue
Mamy to! Polacy dokonali pierwszeo letniego wejścia na Pomnik Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 roku w Warszawie.
Choć policja, której władza kazała pilnować go 24 godziny na dobę, twierdzi, że to fotomontaż. Kto ma rację? I czemu katastrofę lotniczą nazywa się tragedią? Bo to Polska właśnie.
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 28 maja 2018 o 12:05 przez kwiatlotosu
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 05 marca 2018 o 11:03 przez MarcinZfejsa
Źródło: https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=1806278882750874&id=161618080550304
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 08 lutego 2018 o 22:02 przez Defdef
Adam Bielecki miał wypadek. Spadł na niego kamień
O zdarzeniu poinformował kierownik wyprawy na K2 Krzysztof Wielicki w rozmowie z TVN24. Według jego relacji, na himalaistę spadł kamień, który uderzył go w czoło i nos. Został sprowadzony przez kolegów z ekipy do bazy. Przez cały czas był przytomny. Obrażenia wymagały szycia, ale  zdrowiu himalaisty na obecną chwilę nie zagraża niebezpieczeństwo. Wypadek Bieleckiego na pewno utrudni realizację planów zimowego wejścia na K2. Nie tak dawno, Bielecki sam był członkiem ekipy ratunkowej, która uratowała francuską wspinaczkę spod Nanga Parbat.
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 07 lutego 2018 o 14:02 przez kwiatlotosu
Źródło: Krzysztof Wielicki; https://www.facebook.com/adambieleckiteam/