Deynn oszukała koleżankę na duże pieniądze. Uciekła za nie do USA?

Deynn złapała mandaty

"Niestety, to nie jedyny mroczny sekret, który wyszedł na jaw w czasie, kiedy teoretycznie wszystko zaczynało się układać. Dzień później odezwała się kolejna oszukana przez Deynn koleżanka, która twierdzi, że pożyczyła Maricie i Majewskiemu auto, by po aferze mogli się nim bezpiecznie przemieszczać. W zamian za tę pomoc, Marita i Daniel odwdzięczyli się mandatami z fotoradaru, których nie chcą teraz zapłacić" - podaje Pudelek.


Czy Deynn i Daniel Majewski myślą, ze ucieczka do USA sprawi, że fani zapomną o tych przekrętach? A może znajdą tam kolejnych przyjaciół, którzy będą przymykali oczy na pożyczki, których blogerzy nie zamierzają zwracać?
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 29 marca 2018 o 12:03 przez jatoja
Źródło: https://www.instagram.com/deynn/?hl=pl http://instagram.com/majeczankaa https://www.pudelek.pl/artykul/127232/kolezanki_zadaja_zwrotu_pozyczonych_pieniedzy_od_deynn_marita_odpowiada_wyciagniesz_kase_od_rodzicow/

Komentarze

Zobacz również

Dlaczego bogaci ludzie zawsze noszą te same ubrania?
Z czym kojarzy wam się bogactwo? Pewnie oczyma wyobraźni widzicie szybkie sportowe samochody, wielkie wille z basenem, codzienne wypady do innej stolicy któregoś z krajów na świecie, podróżowanie, kupowanie sobie ogromnej ilości rzeczy. Całej masy ciuchów i najlepiej osobnego domu, który byłby szafą. Ach, tak pewnie wiele osób postrzega właśnie bogactwo. 

Czym jednak bogactwo jest w rzeczywistości? Wystarczy przyjrzeć się najbardziej zamożnym osobom na świecie. Oni zwykle zajęci są robieniem tego, w czym są najlepsi: a więc robieniem pieniędzy. Nie mają czasu na podróże, zakupy i inne tego typu rzeczy. Taki Bill Gates, Mark Zuckerberg czy Steve Jobs. Oni przecież prawie codziennie chodzą w tych samych ubraniach. 

Okazuje się jednak, że ma to swoje przyczyny i wcale nie są one takie niedorzeczne. O czym konkretnie mowa? Zapraszamy dalej! 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 13 grudnia 2018 o 22:12 przez e-wonsz
Pasażer nie włączył trybu samolotowego w swoim telefonie w trakcie lotu. Skończyło się to dla niego fatalnie
Jeśli lecieliście kiedykolwiek samolotem, to zapewne doskonale wiecie o tym, że obsługa wielokrotnie przypomina swoim pasażerom, aby ci uruchomili w telefonach tzw. tryb samolotowy. Jest to tryb, w przypadku którego telefon nie łączy się z żadnymi sieciami komórkowymi i nie podejmuje takowych prób. Po jego uruchomieniu możemy być więc pewni, że nie będzie on w żaden sposób zakłócał lotu oraz pracy urzadzeń pokładowych, a my nie narazimy się na dodatkowe koszta związane z roamingiem. 

Oczywiście nie wszyscy stosują się do próśb. Wiele osób po prostu wrzuca swoje telefony do kieszeni i nie przejmuje się tym, w jakim trybie obecnie pracują ich urządzenia. Oczywiście ludzie ci popełniają ogromny błąd i mogą spotkać się przez to z poważnymi konsekwencjami. Nawet jeśli cały lot przebiegnie pomyślnie i nic złego się nie wydarzy, to kara może spotkać ich nieco później. W takiej właśnie sytuacji znalazł się nasz dzisiejszy bohater. Już prawie zapomniał, że odbył taką podróż, a tu nagle bęc - konsekwencje i tak go dopałdy kilka tygodni później. O czym mowa? Zapraszamy dalej. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 10 grudnia 2018 o 19:12 przez e-wonsz
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 15 grudnia 2018 o 16:12 przez Defdef
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 15 grudnia 2018 o 16:12 przez Defdef
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 15 grudnia 2018 o 16:12 przez Defdef