Defdef

Jest z nami od: 2017-08-30 21:36:08
Ostatnie logowanie: 2019-01-17 12:41:15
Opublikował wiedzy: 1369
Data urodzenia: ukryta
Kilka słów o mnie: -
Siostry Godlewskie nagrały kolejną kolędę! Tym razem są przebrane za Maryję! Uszy i oczy krwawią!
Siostry Godlewskie nie dają o sobie zapomnieć. Tym razem na warsztat wzięły kolędę "Jezus Malusieńki". Zobaczcie, jak to wyszło w ich aranżacji. Siostry Godlewskie, czyli Małgorzata Godlewska i jej siostra Esmeralda to dziewczyny z Malborka. Popularność zyskują dzięki dość charakterystycznemu wyglądowi oraz popisom wokalnym. Największą popularność zdobyła ich interpretacja piosenki "Pada śnieg" (oryginalnie w wykonaniu Edyty Górniak i Krzysztofa Antkowiaka). 
A tak wielu pragnęło, by siostry Godlewskie zamilkły w te święta... 

 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 18 grudnia 2018 o 13:12 przez Defdef

Do redakcji portalu papilot.pl napisała Patrycja. Ma poważny problem ze swoją studniówką. I nie. Nie chodzi o wybór sukienki. Sytuacja jest naprawdę skomplikowana. Dlaczego? Sprawdźcie sami. Może wpadnie Wam do głowy, jak jej pomóc.

Wszyscy czekają na święta, a ja jestem już myślami w styczniu, a dokładnie 27. Wtedy mam studniówkę. Zostało trochę czasu, ale to wcale mi nie ułatwia sprawy. Zupełnie nie wiem, co mam zrobić. Zawsze chciałam iść i się dobrze bawić, a teraz sama już nie wiem. Jak tak słucham rodziny i znajomych, to wychodzi na to, że najlepiej, gdybym poszła bez osoby towarzyszącej albo w ogóle została w domu

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 15 grudnia 2018 o 16:12 przez Defdef
2-letniej córeczce zachciało się siku w Biedronce. Odpowiedź ekspedientki była jednoznaczna

Właśnie taką historią podzieliła się czytelniczka Nowiny.pl. To, co jej się przytrafiło, miało miejsce w miejscowości Kuźnie Raciborskie, a dokładniej w sklepie sieci „Biedronka”.

Córka krzyczała: „Mama, siku!”. Wózek pełny, kolejka długa, na dworze mróz. Podeszłam do grupy pracownic i spytałam, czy mała może skorzystać z toalety. (…) Usłyszałam kategoryczne „nie”

Oczywiście spanikowana mama zapytała panię ekspedientkę, czy ma wyjść z 2-letnim maluchem na mróz, aby tam się wysikać. Jednak nic to nie dało.

 

Dla mnie był to szok, zwłaszcza po głośnym epizodzie w banku, który potem przepraszał za to samo. W lecie (…) kucamy na dworze i po sprawie. Teraz boję się, żeby córka się nie rozchorowała

Ostatecznie kobieta musiała wyprowadzić swoją 2-latkę na dwór, aby tam w mrozie załatwiła na szybko swoją potrzebę.

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 15 grudnia 2018 o 16:12 przez Defdef
Koniec świata jest już bliski. Ma go poprzedzić ważne zjawisko astronomiczne w styczniu

Amerykański pastor i interpretator Pisma Świętego, Paul Begley, ma dla ludzkości wyjątkowo złe wieści. Twierdzi, że teraz już ostatecznie zbliża się koniec świata. Jest on zdania, że na naszych oczach wypełniają się kolejne biblijne przepowiednie, które to zwiastują. Według niego już na początku roku 2019 może być…po wszystkim!

Chrześcijański wizjoner wiąże swoje słowa z całkowitym zaćmieniem księżyca, które ma mieć miejsce 21. stycznia 2019.
 Według niego oczywistym jest to, że takie znaki na niebie zwiastują coś złego. Na łamach portalu express.co.uk powiedział:

Oczywiste jest, że tego typu znaki z niebios zwiastują katastrofę na horyzoncie. Nie wiemy dokładnie kiedy ona nastąpi. To nie jest tak, że całkowite zaćmienie księżyca, które będzie miało miejsce 21 stycznia oznacza Armagedon dzień później. Ale nie możemy też tego wykluczyć. Kolejne symbole tylko to potwierdzają

Begley otwarcie mówi, że „niebiosa trzęsą się w posadach”, a „nadejście Pana zbliża się wielkimi krokami”Podkreśla, że sytuacja na świecie jest coraz trudniejsza i na pewno nie stanie się lepsza. Ma jednak słowa pocieszenia – przecież dla każdego wierzącego powtórne przyjście na świat Mesjasza to nadzieja. To życie wieczne.

To jeszcze nie wszystko. Fundamentalni chrześcijanie już od pewnego czasu przypominają cytaty z Apokalipsy św. Jana.

I ujrzałem: gdy otworzył pieczęć szóstą, stało się wielkie trzęsienie ziemi i słońce stało się czarne jak włosienny wór, a cały księżyc stał się jak krew. I gwiazdy spadły z nieba na ziemię, podobnie jak drzewo figowe wstrząsane silnym wiatrem zrzuca na ziemię swe niedojrzałe owoce. Niebo zostało usunięte jak księga, którą się zwija, a każda góra i wyspa z miejsc swych poruszone

Według amerykańskiego pastora, właśnie te słowa spełniają się na naszych oczach. Podkreśla, że nie chodzi mu tylko o zaćmienie, ale i o wszystkie zjawiska atmosferyczne, które nawiedzają naszą planetę – trzęsienia ziemi, kataklizmy pogodowe, a także i o aktualną sytuację polityczną.

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 15 grudnia 2018 o 16:12 przez Defdef
Chłopiec był bity i zamykany pod schodami! Ważył zaledwie 13 kilo!

Tammi Bleimeyer ze Springa w Teksasie została skazana na 28 lat więzienia po tym, jak odkryto, że więziła swojego 5-letniego pasierba, zmuszała go do noszenia pieluch, spania w brudnej szafie i głodowania. Życie Jordana odbiegało od tego, co powinno być normą… Dziecko nie było szanowane, a wręcz można mówić o trwającej miesiącami przemocy i znęcaniu się psychicznym.

Dopiero po czasie wyszło na jaw to, jak funkcjonował chłopiec i przez jakie piekło musiał przechodzić. Ojciec nie był w stanie zagwarantować mu godnych warunków do życia – mało tego, razem ze swoją partnerką znęcał się na 5-latkiem.

Pracownicy szpitala porównali to, jak wyglądał chłopiec, do tego, jak wyglądali ludzie w obozach koncentracyjnych… Ojciec Jordana, Bradley Bleimeyer, został skazany na 15 lat pozbawienia wolności, po tym, jak przyznał się do zarzucanych mu czynów. Piekło dziecka wyszło na jaw, gdy 16-letni syn Tammi zgłosił sprawę na policję. Powiedział, że Jordan jest molestowany przez matkę i ojczyma i ciągnie się to od dłuższego czasu. Matka chłopca uciekła i ukrywała się w hostelu.

Jednak policja bardzo szybko ją wytropiła. Chłopiec był pokryty guzami i siniakami i miał poważną niedowagę. Został przewieziony do szpitala, gdzie lekarz powiedział, że doznał „ciężkiego znęcania się fizycznego i psychicznego”.

Jordan po hospitalizacji trafił do biologicznej matki, a pozostałe dzieci Bleimeyera zostały przejęte pod opiekę Child Protective Services, a nowo narodzone dziecko trafiło do rodziny zastępczej.

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 15 grudnia 2018 o 16:12 przez Defdef
Handlarz sprzedawał karpie na targu miejskim w Krotoszynie. Obcinał im łby bez ogłuszenia.
Handlarz z Krotoszyna zabijał na targowisku miejskim karpie bez ogłuszania. Za pomocą prymitywnej konstrukcji obcinał rybom głowy. Sprawa trafiła na policję.

 Film jest drastyczny, widzimy na nim, jak handlarz na targowisku w Krotoszynie (Wielkopolska) kładzie żyjące ryby w swoistej gilotynie, a następnie ucina im głowy. Dekapitacja nie przebiega sprawnie, ostrze wydaje się tępe. "Na targowisku w Krotoszynie mężczyzna zabija karpie gilotyną bez uprzedniego ich ogłuszenia. Karpie są przytomne, a gilotyna najwyraźniej strasznie tępa" - oburzają się na Facebooku aktywiści, którzy podają, że sprawę zgłosili do prokuratury.

Z kolei Anna Plaszczyk z Fundacji Viva! mówi w rozmowie z portalem faktykaliskie.pl, że o procederze poinformowana została policja. - Wysłaliśmy mail w tej sprawie do policji w Krotoszynie, do Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu i Komendy Głównej z prośbą o to, żeby podjęli interwencję, ponieważ targ w Krotoszynie odbywa się we wtorki i piątki - mówi. 

Mężczyzna odpowie za znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad zwierzętami. 
 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 15 grudnia 2018 o 15:12 przez Defdef
Nosiłam go na rękach, bujałam, ale nie pomagało, dalej płakał. Wtedy coś we mnie pękło, nie wytrzymałam

Tragedia rozegrała się w piątkowy poranek, 10 lutego 2017 roku w jednym z olsztyńskich mieszkań. Tego dnia 1,5-miesięczny Szymonek ciągle płakał. – To była kolejna noc nieprzespana, byłam padnięta – wyjaśniała śledczym Renata G. – Nosiłam go na rękach, bujałam, ale nie pomagało, dalej płakał. Wtedy coś we mnie pękło, nie wytrzymałam – kontynuowała płacząc.

 

29-latka, jak ustaliła prokuratura, miała kilkukrotnie uderzyć główką i ciałem swojego synka o twarde podłoże. Maluszek doznał ciężkich obrażeń głowy. – Jak zapadła cisza, dotarło do mnie, co ja zrobiłam, pobiegłam do sąsiadów, żeby wezwali pomoc, bo nie byłam w stanie – wyjaśniała Renata G. śledczym. Szymonek trafił do szpitala, w którym zmarł jeszcze tego samego wieczoru.

Kobietę zatrzymano i przedstawiono jej zarzut zabójstwa dziecka. Renata G. nie przyznała się do winy i złożyła obszerne wyjaśnienie – informowała wówczas prokuratura. Wobec rodziny nie było wcześniej interwencji policji, czy też wszczętej procedury niebieskiej karty. Wedle relacji ich znajomych i sąsiadów Szymonek był wyczekiwanym dzieckiem przez parę. 

Proces Renaty G. toczył się od grudnia ubiegłego roku za zamkniętymi drzwiami. Sąd Okręgowy w Olsztynie uznał, że jawność rozprawy mogłaby naruszyć ważny interes prywatny osoby pokrzywdzonej w tej sprawie.

Postępowanie karne wobec Renaty G. umorzono – poinformował w czwartek sędzia Olgierd Dąbrowski-Żegalski, rzecznik prasowy olsztyńskiego sądu. Według sądu oskarżona w chwili popełnienia zarzucanego czynu była niepoczytalna – z powodu "istotnych zakłóceń czynności psychicznych" nie mogła rozpoznać jego znaczenia i pokierować swoim postępowaniem. Wyrok nie jest prawomocny.

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 14 grudnia 2018 o 17:12 przez Defdef

Zwłoki noworodków znaleziono na jednej z posesji we wsi Ciecierzyn pod Byczyną w powiecie kluczborskim. Wczoraj przez cały dzień policja przeszukiwała teren wokół domu. Śledczy otoczyli całą posesję.

Na razie nieoficjalnie wiadomo o ciałach 4 noworodków. Ich szczątki odkryto przy domu, w którym mieszka 27-letnia kobieta. Według doniesień mediów, znalezione zwłoki były w różnych stanie rozkładu, co wskazuje na dokonanie kolejnych zbrodni w dużym odstępie czasu. Na pierwsze szczątki natrafiono w środę 12 grudnia. Kolejnego dnia odkryte zostały szczątki jeszcze trojga dzieci.

Śledczy muszą po pierwsze ustalić, od jak dawna rozgrywał się ten dramat. Trzeba też sprawdzić, jak to możliwe, że nikt nie zauważył, że 27-latka mogła być kilka razy w ciąży. Chodzi tu także o jej bliskich. Wreszcie do ustalenia są m.in. motywy postępowania kobiety. 

Sprawa wyszła na jaw dzięki pracownikom opieki społecznej u mieszkanki Ciecierzyna. Pracownicy zauważyli, że 27-latka jest w ciąży, ale nie była widziana później z dzieckiem. Kobieta zaprzeczała, by była w ciąży. Mimo to pracownicy opieki powiadomili policję.
 

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 14 grudnia 2018 o 16:12 przez Defdef

Tak wyglądają obecnie piersi idealne

Dziewczyny rozpoczęły w internecie specyficzną kampanię - #soggyboobsmatters, czyli liczą się obwisłe piersi. Oto efekty tej mody - zobaczcie, kto wywołał ją swoim biustem:
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 14 grudnia 2018 o 16:12 przez Defdef
Źródło: https://www.papilot.pl/twarz-i-cialo/saggyboobsmatter-obwisle-piersi,42082,1

To co przeszła pani Ewa, wręcz ciężko sobie wyobrazić. Przez dwa lata była zamykana przez męża w piwnicy i głodzona. Co jakiś czas dostawała chleb z wodą. Dopiero później dowiedziała się, że do "dania" mąż dodawał własną spermę. Gwałcił też żonę i swoje dzieci. Później wpadł na "biznes". Do piwnicy zapraszał kolegów, którzy mogli molestować jego żonę. Od każdego brał 20 zł na wódkę - pisze Duży Format. Oto przerażająca historia pani Ewy oraz Mirosława M. - polskiego Fritzla.

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 14 grudnia 2018 o 15:12 przez Defdef
Następna