Defdef

Jest z nami od: 2017-08-30 21:36:08
Ostatnie logowanie: 2019-01-17 12:31:22
Opublikował wiedzy: 1369
Data urodzenia: ukryta
Kilka słów o mnie: -
Ogórek zniszczyła Ostaszewską:"Płód to nie człowiek, a dzik to od początku dzik"

Od kilku dni w Polsce trwa protest przeciwko masowemu odstrzałowi dzików, który zaplanował Główny Lekarz Weterynarii. Ma to związek z rzekomym rozprzestrzenianiem się afrykańskiego pomoru świń, a przynajmniej to oficjalna wersja podana przez Ministerstwo Środowisko. O cofnięcie decyzji apelowali początkowo naukowcy z Polskiej Akademii Nauk, a do nich przyłączyli się celebryci. Ci sami, którzy zwykle protestują przy jakichkolwiek decyzjach rządu.

Wśród protestujących znalazła się naczelna uczestniczka marszów i manifestacji, Maja Ostaszewska, która w ostatnim czasie pojawia się w mediach nie ze względu na zawodowe osiągnięcia, a głównie w kontekście działalności o zabarwieniu politycznym.

Jeszcze kilka miesięcy temu Maja walczyła o legalną aborcję podczas Czarnego Marszu, argumentując swoje stanowisko tym, że zarodek w łonie matki to tylko "zlepek komórek". W środę Ostaszewska stanęła w obronie dzików, tłumacząc poparcie dla protestu tym, że podczas masowego odstrzału zginą ciężarne lochy, które urodzą małe dziki i zapewnią utrzymanie populacji dzików.

Minister Środowiska jednym podpisem skazuje na zagładę niemalże całą populację dzików!!! Do końca lutego odstrzelonych ma być 210 000 z 229 000 żyjących w naszym kraju. W tym młode, ciężarne lochy oraz osobniki żyjące w Parkach Narodowych - napisała na Facebooku.

Zabranie przez nią głosu wywołało do tablicy byłą kandydatkę na urząd prezydenta, Magdalenę Ogórek, która postanowiła wytknąć aktorce hipokryzję. Na swoim profilu na Twitterze zwróciła uwagę Ostaszewskiej:

Nie oceniam sprawy zabijania dzików (nie znam się na ASF), ale wytłumaczcie mi proszę, jakim cudem locha nosi w sobie małego dzika, o którego życia należy walczyć, a kobieta w ciąży nosi "zlepek komórek"? Płód to nie człowiek, a dzik to od początku dzik - pisze uszczypliwie Magda.

Myślicie, że Ostaszewska odpowie na jej zaczepkę?

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 11 stycznia 2019 o 20:01 przez Defdef
Koniec Świata już za dwa dni?! Naukowcy alarmują o realnym zagrożeniu!

Data końca świata elektryzuje wiele osób. Jeden z amerykańskich, znanych miłośników teorii apokaliptycznych twierdzi, że zagłada ludzkości nastąpi w 2019 roku! Co wiemy o asteroidzie, która rzekomo ma zniszczyć naszą planetę?

Koniec świata 13 stycznie 2019 - asteroida 2002 NT7 według obliczeń naukowców znajduje się na kursie kolizyjnym z naszą planetą. Eksperci z NASA, według zagranicznych źródeł, obliczyli również i dowiedzieli się, o której godzinie koniec świata 2019. Asteroida ma uderzyć ziemię i spowodować zagładę ludzkości o godzinie 11:47. 

Choć początkowo mówiono, że asteroida zbliży się do Ziemi 1 lutego 2019, bazując na nowych wyliczeniach podano zupełnie inne wnioski. 2002 NT7 ma minąć Ziemię 13 stycznia 2019 w odległości 0,408 au, czyli ponad 61 mln km. Jak podała NASA, szanse, że planetoida zaatakuje Ziemię w 2019 roku, są bardzo małe. Są jednak tacy badacze w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych, którzy twierdzą, że ​​incydent może doprowadzić ludzi na skraj wymarcia, a nawet apokalipsy.

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 11 stycznia 2019 o 19:01 przez Defdef
Alarm dla Polski! Nadciąga pogoda, której dawno nie było!

Wygląda na to, że zima szykuje się do kolejnego ataku. Synoptycy ostrzegają, że dzisiejszej nocy temperatura może spaść do minus 21 stopni! Najzimniej ma być we wschodniej części Polski. IMiGW ostrzega też przed oblodzeniami, zaś Rządowe Centrum Bezpieczeństwa apeluje o zwracanie uwagi na osoby bezdomne.

 

Najzimniej ma być na Podlasiu. Tam temperatura dzisiejszej nocy może spaść do minus 21 stopni. Mroźno będzie też w Suwałkach, gdzie słupki na termometrach pokażą minus 15 stopni. Ujemna temperatura będzie też w Lublinie - minus 13, w centrum i Zakopanem - do 10 stopni poniżej zera. We wschodniej części kraju mają się też pojawić oblodzenia. Z kolei na południu Polski przewidywane są opady śniegu.

 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 10 stycznia 2019 o 23:01 przez Defdef

Zakończyły się uroczystości pogrzebowe tragicznie zmarłych nastolatek z Koszalina. Ciała Amelii, Karoliny, Małgosi, Wiktorii i Julii były składane do grobów przy piosence, wykonywanej przez jedną ze zmarłych dziewczyn. - To, co od razu przychodzi do głowy, to przyjaźń. W tej przyjaźni były razem i w niej pozostaną na zawsze - mówił w trakcie homilii ks. Wojciech Pawlak, który był katechetą nastolatek.

 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 10 stycznia 2019 o 20:01 przez Defdef
Papierosy znikną ze sklepów! Stanie się to już na wiosnę.

Coraz bardziej realny jest scenariusz, że Polska nie zdąży dostosować prawa do unijnych przepisów. W efekcie od 20 maja 2019 r. handel papierosami może stać się nielegalny. Choć pisaliśmy o tym już miesiąc temu, rząd nadal nic w tej kwestii nie zmienił. To problem nie tylko dla palaczy, ale również dla właścicieli sklepów!

Business Insider Polska pisze: „Od 20 maja 2019 każda paczka, a także każde opakowanie zbiorcze zawierające wyroby tytoniowe wprowadzane do obrotu na terenie Unii Europejskiej, muszą być zarejestrowane w systemie śledzenia wyrobów tytoniowych Track&Trace. Na polskim gruncie nic się nie dzieje, a stosowny projekt ustawy, który rozpocząłby wdrażanie nowych przepisów, nawet nie trafił do Sejmu” - czytamy.
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 10 stycznia 2019 o 20:01 przez Defdef
Trochę smutnych informacji z Ameryki. W nocy z 6 na 7 stycznia w swoim rodzinnym mieście zmarzł Morgan Freeman.
Wybitny aktor zmarzł w wieku 81 lat. Wyróżniony m.in Nagrodą Akademii Filmowej i Złotym Globem. O stanie aktora poinformowali bliscy współpracownicy Freemana. Odpoczywaj w pokoju.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 07 stycznia 2019 o 15:01 przez Defdef
Jedna z 15-latek przed śmiercią zdążyła zadzwonić do ojca z escape roomu.
Tragedia w Koszalinie. "Ratuj". Jedna z 15-latek przed śmiercią zdążyła zadzwonić do ojca. Jedna z 15-latek, które zginęły w pożarze escape roomu w Koszalinie, przed śmiercią zdążyła zadzwonić do swojego ojca i poprosić go o ratunek. Pozostałe aż do utraty przytomności miały krzyczeć, bić pięściami w ściany zamkniętego pomieszczenia i samodzielnie wezwać straż pożarną.
Jak donosi "Super Express", nastolatki, które zginęły w pożarze escape roomu w Koszalinie, były świadome swojej tragicznej sytuacji - do ostatnich chwil wzywały pomocy i starały się wydostać z pomieszczenia. 

"SE" opisuje, że 15-letnie ofiary pożaru - Amelia, Gosia, Karolina, Wiktoria i Julia - były "nierozłącznymi przyjaciółkami" i udały się do escape roomu, by wspólnie świętować urodziny jednej z nich. Jedna z ofiar, 15-letnia Wiktoria, przed śmiercią zdołała dodzwonić się do swojego ojca.  

- Wybuchł pożar, nie możemy się wydostać, ratuj! - miały brzmieć ostatnie słowa nastolatki, które przytacza "SE".

Nastolatki do ostatniej chwili próbowały wydostać się z płonącego escape roomu. Miały też samodzielnie wezwać straż pożarną i uderzać w ściany pomieszczenia, próbując się z niego wydostać. Pracownik escape roomu nie zdołał ich jednak uwolnić, bo płomienie odcięły mu drogę do drzwi.
 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 07 stycznia 2019 o 15:01 przez Defdef
Zenon Martyniuk przerywa milczenie! Pierwszy raz ostro o swoim synie!

Zenon Martyniuk w końcu skomentował doniesienia, jakie pojawiają się ostatnio w sieci na temat jego syna. Król disco polo potwierdził problemy Daniela M. z narkotykami. "Ma się leczyć. Zrobimy wszystko, by trafił do najlepszych specjalistów i wytrzymał terapię" - powiedział w rozmowie z "Super Expressem" zatroskany tata.

Daniel M. to bohater kolorowych mediów ostatnich dni. Wszystko zaczęło się, gdy lokalny portal poinformował, że "syn Zenona Martyniuka wyrzucił ciężarną żonę z domu". Podobno 28-letni Daniel miał nie wpuścić swojej żony do mieszkania, a później wdać się z ukochaną awanturę. Serwis Poranny.pl poinformował, że w całej sprawie interweniowała policja, która w mieszkaniu syna króla disco polo znalazła narkotyki.

"Pijany mąż nie chciał wpuścić jej do mieszkania. Potem zaczęła się szamotanina. Ktoś wezwał policję. Daniel M. był na tyle agresywny, że policjanci wyprowadzili go w kajdankach" - czytamy w serwisie.

Po powrocie z aresztu Daniel M. reaktywował swoje konto na Facebooku, by znów wywołać kontrowersje. Tym razem 28-latek opublikował wpis, w którym zarzucił swojej żonie Ewelinie (19 l.) i jej matce liczne manipulacje. Syn słynnego piosenkarza między innymi twierdzi, że do ślubu wraz żoną szli pod przymusem. Mało tego, wyznał, że groziła mu teściowa.

"Czego to człowiek nie wymyśli dla pieniędzy (...) Ewelina nosiła plastry antykoncepcyjne przestała je nosić i zaszła w ciąże. I w tym momencie nasz związek przestał istnieć było to już 7 miesięcy temu. Została zmuszona do ślubu przez matkę i babcie, bo co ludzie powiedzą na wsi w Russocicach panna z dzieckiem na ślubieOd jej matki usłyszałem, że mnie zniszczy co teraz skrupulatnie robią, pierwszy raz u nich w domu, a teraz gdy przestałem tam jeździć wysłali Ewelinę do Białegostoku, żeby podlać oliwy do ognia" - napisał.

Na koniec nazwał swoją żonę "nimfomanką".

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 05 stycznia 2019 o 19:01 przez Defdef
Rodzice dowiedzieli się w potworny sposób o śmierci córek w escape roomie.

Rodzice nastolatek, dla których zabawa w escape roomie w Koszalinie okazała się śmiertelną pułapką, przynajmniej przez godzinę nie otrzymali informacji o tym, że ich dzieci nie żyją. Dowiedzieli się przypadkiem, gdy jeden z nich przerwał przeprowadzony na miejscu tragedii wywiad. - Co się stało z naszymi dzieciakami?! - pytał strażaka stojącego przed mikrofonem zrozpaczony ojciec.


 Jak nas można tak traktować. Od godziny coś się dzieje. Nikt nam nie chce udzielić informacji - próbował dowiedzieć się czegokolwiek zrozpaczony mężczyzna. Strażak zapewniał go, że za chwilę ktoś podejdzie do rodziców. Rodzic jednak nie dawał za wygraną. - Co pan zaraz podejdzie? Pan skończy wywiad i dopiero podejdzie do rodziców? Wywiad jest ważniejszy? - załamywał bezsilnie ręce. - Nie wiemy od godziny co się dzieje z dzieciakami! - krzyczał przez łzy. W końcu tragiczna informacja została im przekazana, co również widać na filmie z przerwanym wywiadem. Rodzice byli zrozpaczeni, słychać krzyki i płacz.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 05 stycznia 2019 o 18:01 przez Defdef
Pijany kierowca zabił 14-latka w Boże Narodzenie. Widok zwłok rozdarł serce policjantki

Dwa lata temu w Boże Narodzenie 14-letni Andrew Nguyen został zabity na autostradzie w San Jose w Kalifornii. Według doniesień w czasie tego wypadku życie straciła też 25-letnia Jessica Zamora, która osierociła 5-letnią córkę. Społeczność nie mogła uwierzyć, że doszło do takiej tragedii. Nie mogła się pogodzić z tym także policjantka Tori DelliCarpini, która napisała kilka słów od siebie. Była jedną z pierwszych osób, które 25 grudnia pojawiły się na miejscu tragedii. Chciał zwrócić uwagę na to do czego prowadzi wsiadanie do samochodu po alkoholu. 

Retrospekcyjne słowa DelliCarpiniego najbardziej pobudziły duszę. Jej relacja z wypadku, a także ostrzeżenie dla innych, którzy mogą pić i prowadzić samochód, słusznie osiągnęła sławę w Internecie.

 

Widzieliśmy wrak … części samochodowe… walkę medyków i personelu straży pożarnej, aby uratować życie ludzkie. Widzieliśmy rodziców, których musieliśmy odsunąć od ich dziecka, aby mogło uzyskać pomoc medyczną.

Żaden rodzic nie powinien nigdy grzebać dziecka. To zdarzenie mnie tak poruszyło, że nie mogę się pozbierać. Zabolało mnie serce na myśl o tych wszystkich wypadkach, do których doszło, a w wyniku których życie straciło tyle niewinnych osób. Ta rodzina straciła syna w świąteczny poranek. To nigdy nie powinno się wydarzyć.

Dziś wieczorem, przed zmianą, kupiłam prosty koszyk z białymi kwiatami i kartą dla rodziny. Każdy oficer, który był na miejscu tego wypadku, zaoferował pomoc rodzicom. Dlaczego? Ponieważ czuliśmy się zobowiązani. Wszyscy razem jak jeden mąż pojechaliśmy do rodziców tego chłopca i stanęliśmy w drzwiach ich domu. Otworzył nam ktoś z rodziny i zaprosił do środka.

Gdy wszyscy tłoczyliśmy się po jednej stronie w salonie, ojciec chłopca zszedł po schodach, najwyraźniej obolały z powodu odniesionych obrażeń. Jego żona pozostała na górze, wciąż zbyt mocno odczuwała ból, by móc się poruszać i podejmować rozmowy na temat tej tragedii. Nie mogli uwierzyć, że przyszliśmy ich zobaczyć i wesprzeć. Kiedy tak siedziałam, zauważyłam jedną rzecz… Wszystkie prezenty świąteczne dla chłopca leżały na stoliku do kawy. Jestem pewna, że te prezenty nigdy nie zostaną otwarte… Jeden z wujków poprosił nas o to, abyśmy wszyscy zapozowali do zdjęcia. Nie chciałam, bo czułam się niezręcznie… Mam nadzieję, że ta fotografia pozostanie w prywatnym archiwum.

Mam też nadzieję, że nie będzie przypominać rodzinie bólu, straty i smutku, ale miłość, wsparcie i pomoc od obcych ludzi. Kiedy opuściliśmy ich dom, aby udać się do naszych rodzin, ojciec i wujek uścisnęli nam wszystkim dłonie i dziękowali nam wielokrotnie.

Nie publikuję tego dla uwagi lub uznania, ale po prostu chcę powiedzieć, że droga to nie plac zabaw. Nie pij i nie prowadź. Nie rób tego. Poproś kogoś, aby prowadził, wezwij taksówkę, jedź autobusem, idź pieszo, zostań u przyjaciół, do cholery zadzwoń nawet na policję, ale nie wsiadaj po alkoholu za kółko!

Rozmawiaj z dziećmi i członkami rodziny. Żaden wiek nie jest „za stary” lub „za młody” na to, aby umoralniać. Ta rodzina nigdy już nie będzie cała. Mogę tylko mieć nadzieję, że mają wsparcie i miłość od każdego, kto staje w tej chwili na ich drodze.

Spoczywaj w pokoju, słodki chłopcze. Nie zostaniesz zapomniany

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 01 stycznia 2019 o 22:01 przez Defdef
Następna