Defdef

Jest z nami od: 2017-08-30 21:36:08
Ostatnie logowanie: 2019-08-25 00:21:03
Opublikował wiedzy: 2032
Data urodzenia: ukryta
Kilka słów o mnie: -
Tragedia na weselu pod Bielskiem. Zginęli rodzice pana młodego

W sobotni wieczór w przydrożnej karczmie w miejscowości Ploski w powiecie bielskim trwało wesele. Nikt nie mógł przewidzieć, że radosną zabawę przerwie taka tragedia. Służby wezwane na miejsce mogły stwierdzić tylko zgon rodziców pana młodego. 67-letni mężczyzna i 65-letnia kobieta zmarli pomimo przeprowadzonej reanimacji. Sprawę opisuje portal wspolczesna.pl. ​​​

W sobotni wieczór w przydrożnej karczmie w miejscowości Ploski w powiecie bielskim trwało wesele. Nikt nie mógł przewidzieć, że radosną zabawę przerwie taka tragedia. Służby wezwane na miejsce mogły stwierdzić tylko zgon rodziców pana młodego. 67-letni mężczyzna i 65-letnia kobieta zmarli pomimo przeprowadzonej reanimacji. Sprawę opisuje portal wspolczesna.pl.

Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że na drodze krajowej nr 19 doszło do śmiertelnego wypadku. Małżeństwo pochodzące z województwa lubelskiego nagle wtargnęło na jezdnię wprost pod koła citroena, którym kierował 41-latek. Wiadomo, że kierowca był trzeźwy.

Prokuratura Rejonowa w Bielsku Podlaskim wszczęła śledztwo w kierunku spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Jak przekazał prokurator Adam Naumczuk, szef Prokuratury Rejonowej w Bielsku, kierujący citroenem został przesłuchany w charakterze świadka. Nikt nie ma w tej sprawie postawionych zarzutów. Funkcjonariusze zabezpieczyli monitoring z karczmy, w okolicy której doszło do tragedii. Policja będzie też ustalać, z jaką prędkością poruszało się auto prowadzone przez 41-latka.

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 14 sierpnia 2018 o 12:08 przez Defdef
Magdę poznałem rok temu i nic nie wróżyło, że jest tak głupia. Najpierw, jak to zawsze na początku związku, było wspaniale, same komplementy, miłe wyjścia itp. Zachwycony Magdą postanowiłem zaproponować jej mieszkanie razem. No i zaczęło się. Poznałem jej ciemną stronę. 

Magda nie chce sprzątać w naszym mieszkaniu, czasem jedynie coś ogarnie. Nie chce zmywać, bo niby "nie lubi". A ja mam lubić? Cały czas stęka, że ja też muszę sprzątać nasze mieszkanie. No i czasem coś zrobię, ale sorry, to laski powinny sprzątać w większości, bo to ich natura. W ogóle dobrze, że jej pomagam. 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 14 sierpnia 2018 o 02:08 przez Defdef
Mam 19 lat. W wakacje poznałam mega ciacho, na pewnej aplikacji randkowej. Z początku pisaliśmy raz na tydzień, potem przenieśliśmy się na Facebooka. Jako, że to jeszcze wakacje były, to nudziło mi się. Po jakimś czasie rozmowy zeszły na bardziej przyjemny temat. Miałam po prostu chcicę, on też. Dzieckiem już nie jestem to co będę się pierdzielić w tańcu. Umówiliśmy się, że któregoś dnia przyjadę do niego po pracy. Spotkać się, pogadać i coś tam podziałać... 
 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 14 sierpnia 2018 o 02:08 przez Defdef

Z moją żoną znamy się od 14 lat, jesteśmy małżeństwem od 6 i nie mogę na nią patrzeć. Dosłownie. Nie to, że jej już całkiem nie kocham, bo jakieś tam uczucia do niej mam, ale nie mogę na nią patrzeć jak na kobietę. Urodziła dwójkę dzieci, ale to nawet nie jest przyczyna tego, że się tak zapuściła. Ona po prostu dawno temu przestała o siebie dbać i teraz wychodzą tego skutki. 

Ja dalej o siebie dbam, jestem przystojnym facetem, dziewczyny się za mną oglądają na ulicy, a kiedy idę z moją żoną, to wyglądam, jakbym prowadził na spacer matkę, albo przynajmniej młodszą siostrę.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 14 sierpnia 2018 o 02:08 przez Defdef
Pewnie wielu z was to wyznanie zszokuje lub zniesmaczy, ale nie dbam o to. Żyję obecnie w popieprzonym układzie, jednak jest mi w nim dobrze i wreszcie odnalazłem szczęście. Niestety, nie jest nim moja dziewczyna, Asia, z którą umawiam się już od dwóch lat. Jest piękna, mądra i bardzo mnie kocha, ale kiedy zaprosiła mnie pierwszy raz do swojego domu i przedstawiła rodzinie, to wiedziałem już, że będę posuwał jej brata. 

Kacper od razu wpadł mi w oko i był dokładnie w moim typie. Czułem, że między nami zaiskrzyło. Nie zrozumcie mnie źle - w Asi byłem zauroczony, ale to nie było nic głębszego. Natomiast z Kacprem? Motyle w brzuchu, podniecenie i magia. 
 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 14 sierpnia 2018 o 02:08 przez Defdef
Moje dzieciństwo było koszmarem, nawet nie chce mi się o tym pisać. Patologia, chlanie, patrzenie, jak stary przyprowadza do domu jakieś lafiryndy i posuwa je na kanapie, a ja chowam się w swoim pokoiku i zatykam uszy, żeby tego nie słuchać. A w drugim pokoiku mama robi to samo. I udaje, że nie wie - tak, jak i ja musiałam udawać. 

Udawać. Wszystko udawać, całe życie, odkąd pamiętam. Udawać, że nie jesteśmy z mamą bite, że mam w czym pójść do szkoły, że jest wszystko w porządku. Tak zostałam nauczona i nie umiałam zwrócić się do nikogo po pomoc. Uwierzcie, że to tylko wam wydaje się proste - "powiedz nauczycielce". Jasne. Ja miałam zakodowane, że to, co się dzieje w domu, to tylko sprawa domowników i nikt nie powinien o tym wiedzieć. 
 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 14 sierpnia 2018 o 02:08 przez Defdef
Jest to historia o niespełna 30-letnim facecie. Kilka lat temu poznał w Internecie dziewczynę, Zosię. Była wtedy nastolatką, a on był na studiach. Nieustanne rozmowy za dnia i nocą, telefony. Łączyła i nadal łączy ich spora odległość, lekko pół Polski. Po jakimś czasie ona chciała się z nim spotkać, ale on zignorował to. Wydawała mu się zbyt infantylna i szczerze mówiąc bał się, że się w nim zakochała wówczas, gdy on sam ją lubił, ale nie wiedział jeszcze czy chciałby wprowadzać znajomość na kolejny etap. Przez wiele miesięcy kusiła go spotkaniem, ale on zawsze znajdywał wymówki. Choroba, wyjazd, pobyt za granicą, sesja... 

W ogromnym skrócie: przez kilka lat były miesiące, kiedy nie mieli kontaktu wcale, a były też takie, kiedy pisali co wieczór. Tak wyszło i oboje to akceptowali. Z biegiem czasu poznał swoją partnerkę, a Zosia weszła w związek z innym mężczyzną. Mimo to utrzymywali kontakt, zaprzyjaźnili się. Ufali sobie bezgranicznie i mówili sobie o wielu rzeczach. Czuli się ze sobą dobrze i swobodnie. Z czasem zrozumiał, że chciałby się spotkać z Zosią, by przekonać się, czy w rzeczywistości jest taką samą osobą, na jaką kreuje się przed nim w sieci. Ona jednak była w związku i raz po raz odmawiała. Te lata mijały, on wchodził w kolejne związki i poważne relacje, ale zawsze w tyle głowy miał właśnie Zosię. Dla jasności: nie wiązał się dla pocieszenia czy zapełnienia pustki po Zosi. Jasne, lubił ją i to bardzo, ale to swoją dziewczynę kochał. 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 14 sierpnia 2018 o 02:08 przez Defdef

Pewnego dnia Pan Marek, czyli nasz nauczyciel od wf-u, powiedział nam, że będziemy przez jakiś czas mieć zastępstwo z "Panią Justyną". Na początku bylem wkurzony bo lubiłem Pana Marka. Pomyślałem też, że jak niby dziewczyna może znać się na sporcie jak je interesują tylko wizyty u kosmetyczki, fryzurki i ciuszki? Ale później pomyślałem: "No dobra, może być śmiesznie". 

Gdy przyszedłem na wf, ujrzałem Justynę. Co tu dużo mówić, jest przepiękną kobietą, ma długie nogi, brązowe długie włosy, niebieskie oczy i ogólnie jest śliczna. Gdy nadszedł czas wf-u ona ciągle się na mnie patrzyła, ja na nią zresztą też. Po wf-ie podszedłem do niej i spytałem czy spotkamy się w kawiarni, na co odpowiedziała, że tak! Bardzo się cieszyłem, bo ewidentnie coś do niej czułem. 
 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 14 sierpnia 2018 o 02:08 przez Defdef
Nie wiem co myśleć o historii, która mi się ostatnio przydarzyła. Trzymajcie się. 

Jestem singielką już od dłuższego czasu, wcześniej byłam w poważnym związku, który zakończył się zdradą ze strony ukochanego, więc nic dziwnego, że nabrałam trochę dystansu do facetów. Oczywiście nie wsadzam wszystkich do jednego worka i nie zrezygnowałam z randkowania ani seksualnych ekscesów, ale jakoś nie natrafił się jeszcze ten właściwy z którym mogłabym wejść w związek. Właściwie to lepiej mi było gdy mogłam się bzykać z kim chcę. 

W każdym razie, apropo randek i adoratorów - trochę się ich zebrało. No i jeden z nich jest dość specyficzny... Nie wiem co o tym myśleć. Pamiętam doskonale jak jakieś 3 miesiące temu wróciłam z pracy i zdziwiłam się mocno, bo na klamce od drzwi wejściowych do mieszkania wisiało papierowe serduszko. Na odwrocie widniał napis: "Jesteś piękna". Naprawdę mnie to mile zaskoczyło i nie powiem, ucieszyłam się z gestu, który umilił mi dalszą część dnia. Kilka dni później ta sama sytuacja, znowu serduszko, a z tyłu tym razem inny napis: "Zajrzyj pod wycieraczkę". Zaintrygowana podniosłam wycieraczkę a tam koperta. Wzięłam tę kopertę i otworzyłam w domu. To, co zobaczyłam, LEKKO mnie zdziwiło. 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 14 sierpnia 2018 o 02:08 przez Defdef
To wydarzyło się kiedy miałam 17 lat, on był o rok ode mnie młodszy, zakochałam się w nim po uszy i nie widziałam świata poza nim. Nasz związek był dosyć normalny. Zachwycałam się jego urokiem osobistym i urodą, miał długie blond włosy, niebieskie oczy. Typowy metal, tak samo jak ja. Subkultura nigdy mi nie była obca, mam za sobą niemałe przeżycia, cały czas rzucałam się w oczy i słyszałam wyzwiska na swój temat. 

Miałam to głęboko gdzieś. Zawsze dążyłam do urody czarnowłosej bladej dziewczyny, jaką cały czas jestem. 

Nasz związek trwał 2 lata. Było bardzo magicznie, grał na gitarze elektrycznej a ja śpiewałam, widziałam jednak, że jest mną zawiedziony i cały czas porównywał mnie do swojej koleżanki X. Bolało mnie to bardzo i prosiłam go, aby nie porównywał mnie do gówniary, ale kiedy to usłyszał - wpadł we wściekłość. Za każdym razem, kiedy chciałam się z nim spotkać, ciągle słyszałam tylko temat pani X. Wściekłam się. 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 14 sierpnia 2018 o 02:08 przez Defdef
Następna