Ciekawe

Trzy agresywne pitbulle rzuciły się na 16-letniego chłopca. Nie przeżył. "One tylko tak straszą"
"On jest niegroźny", "Nie bój się, on nie gryzie" - chyba każdy z nas słyszał takie lub podobne słowa od właścicieli psów. Okazuje się jednak, że nie zawsze te zapewnienia są zgodne z prawdą, a czasami nawet właściciele czworonogów nie zdają sobie sprawy z tego, do czego zdolne są ich pupile. Na własnej skórze przekonał się o tym 16-letni chłopiec z Teksasu, który został pogryziony przez trzy pitbulle. Psy zaatakowały go na ogrodzonym podwórku. Dzieciaka próbowali ratować policjanci wezwani na miejsce, ale psy były tak agresywne, że ich wysiłki na nic się zdały. Mimo zastrzelenia przez stróżów prawa jednego z psów, dwa pozostałe nadal atakowały i gryzły chłopca. 16-latek z bardzo głębokimi ranami zmarł w szpitalu do którego został przewieziony.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 13 sierpnia 2019 o 14:08 przez MarcinZfejsa
Źródło: https://www.o2.pl/artykul/pitbulle-rzucily-sie-na-latka-chlopak-nie-przezyl-ataku-psow-6412699192989313a
Już nigdy nie założą ich w upalne dni...
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 13 sierpnia 2019 o 13:08 przez jatoja
Przekroczyły wszelkie granice przyzwoitości...
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 13 sierpnia 2019 o 12:08 przez jatoja
Jak rozpoznać, że koniec świata jest blisko? Królowa Saby dokładnie to opisała
"Bóg ciągle będzie zsyłał napomnienia ludziom, by opamiętali się i wrócili na drogę cnoty..."
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 13 sierpnia 2019 o 12:08 przez jatoja
Po zobaczeniu tego już nigdy nie użyjesz hotelowego czajnika. Robi się niedobrze
Po czymś takim zaczniesz się poważnie zastanawiać, zanim użyjesz czegokolwiek, co wchodzi w skład wyposażenia wynajętego pokoju.  "Siedzę sobie w hotelu, aż tu nagle bez uprzedzenia przyszły „te dni”. Zapomniałam zabrać ze sobą więcej bielizny, ale na szczęście znalazłam świetny sposób na szybkie wypranie poplamionej bielizny. Czajnik elektryczny! Błyskawicznie, bezproblemowo i higienicznie" - przekonuje dumna z siebie turystka i zamieszcza zdjęcie. Internauci są oburzeni! Dlaczego nie przeprałaś ich w zlewie, jak każda normalna osoba?. Trzeba być niespełna rozumu, żeby zrobić coś takiego i jeszcze się tym publicznie chwalić, Już nigdy nie zrobię sobie herbaty w hotelu. Kto wie, co jeszcze ludzie wsadzają do czajnika, Co powiesz na to, że wytrę sobie pupę twoją szczoteczką do zębów? Przecież na to samo wychodzi - czytamy w komentarzach.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 13 sierpnia 2019 o 12:08 przez jatoja
Niektórzy pasażerowie nie mają wstydu...
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 13 sierpnia 2019 o 11:08 przez jatoja
Chora na raka dziennikarka napisała list do Ministra Zdrowia."Czy ma Pan prawo skazywać nas na przedwczesną śmierć?"
Anna Puślecka to znana w branży dziennikarka i producentka. W maju wyznała, że zmaga się z rakiem piersi. Pisała o tym w emocjonalnym instagramowym poście. Strach, miesiące diagnostyki, niepewność i morze wylanych łez. Ale teraz z tym wszystkim koniec, nie czas na łzy. Jest plan do wykonania, projekt pod hasłem: wyleczyć się i zapomnieć. Okazało się, że roczna terapia, potrzebna do zwalczenia rzadkiego typu nowotworu, kosztuje ponad 140 tys. zł.Co ciekawe we wszystkich innych krajach UE lek jest refundowany. Dziennikarka postanowiła napisać otwarty list do Ministra Zdrowia Łukasza Szumowskiego, w którym zadaje dramatyczne pytanie "Czy ma pan prawo skazywać nas na przedwczesną śmierć?"W kwietniu zdiagnozowano u mnie rzadki przypadek hormonozależnego raka piersi. Jedyną nadzieją na życie jest dla mnie nowoczesny, antynowotworowy i antyprzerzutowy lek, którego substancja czynna nosi nazwę RYBOCYKLIB. Lek który w Polsce nie jest refundowany. Panie Ministrze, zapewne Pan wie, że rybocyklib jest refundowany w CAŁEJ UNII. Całej, poza Polską… Panie Ministrze, czy zdaje sobie Pan sprawę, że nie podejmując decyzji o refundacji leku, odbiera Pan mnie i tysiącom Polek, matek, córek, żon, partnerek, szansę na życie! Dziennikarka zdradziła, że miesięcznie musiałby wydać na leczenie 12 tys. złJak się Pan z tym czuje? Może Pan spać w nocy, Panie Ministrze? Odbiera nam Pan szansę na pracę, cieszenie się rodziną i wychowywanie dzieci. Rybocyklib przedłuża życie, ale miesięczna kuracja rybocyklibem kosztuje 12 000 złotych, a roczna to aż 144 000 złotych! Panie Ministrze, nie stać ani mnie, ani tysięcy Polek na tak drogie leczenie. Panie Ministrze, dlatego proszę Pana w imieniu swoim i tysiąca kobiet dotkniętych rakiem piersi o pomoc, aby rybocyklib jak najszybciej znalazł się na liście leków refundowanych dla kobiet w I i II rzucie leczenia (dla takich jak ja, po chemioterapii). (…) Ma Pan prawo skazywać nas na przedwczesną śmierć?
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 13 sierpnia 2019 o 11:08 przez jatoja
Źródło: https://www.facebook.com/puslecka/posts/2351903544930056
Anja Rubik "kostiumy kąpielowe zawierają plastik". Namawia do kąpania się NAGO
Mikroplastik to między innymi tkaniny syntentyczne (...) Jest on spożywany przez stworzenia żyjące w wodzie, a później przez konsumentów owoców morza - zaznacza Anja. Jego cząstęczki mogą uszkodzić ludzki mózg. (...) Zawsze, gdy kupuję ubrania, spoglądam na metki, unikam tkanin syntentycznych. Kupuję tylko to, co uwielbiam i co jest mi naprawdę potrzebne. Kostiumy kąpielowe również zawierają elementy plastiku - wyznała modelka. Zdania internautów na tą niecodzienną sesję zdjęciową są dość podzielone: "Hipokrytka, sama jest modelką,w ięc reklamuje ubrania a teraz mówi, ze są be!", "Ta to zrobi wszystko, żeby się wybić", "Taka ekolożka a na tą sesję czym przyjechała? Rowerem? Latają samolotami kilka razy w tygodniu a krzyczą o ekologii o plastiku. Hipokryzja!", "A czy ktoś z znas wrzuca ten plastik do morza? Celebrytki otwierają szyflady a tam wszystkie kosmetyki w plastikowych opakowaniach, plastik jest wszędzie, okna, krzesła... Nie można z niego rezygnować tylko odpowiednio go segregować." Są też pozytywne komentarze: "no i dobrze, że Anja udziela się społecznie, nasze dobro narodowe" - czytamy w sieci.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 13 sierpnia 2019 o 11:08 przez jatoja
Martyna pokazała swoje "przybrane" dzieci. Bliźniaki skończyły 18 lat! Internauci: "Kobieta ANIOŁ"
44-latka podzieliła się z fanami kolejną poruszającą historią ze swojego życia. Gdy kilkanaście lat temu podczas kręcenia jednego z odcinków programu Martyny Wojciechowskiej zmarł jej kolega, Wojciechowska postanowiła stać się rodziną również dla jego dzieci:  Mówi się, że rodziny się nie wybiera... A ja z tymi dwoma cudami ze zdjęcia stworzyłam prawdziwą rodzinę z wyboru. Oto Julka i Kuba - napisała pod ostatnim zdjęciem. Dzieci mojego Przyjaciela i operatora, Rafała Łukaszewicza, który zginął tragicznie w 2004 r. w wypadku na Islandii, podczas realizacji programu „Misja Martyna”. Byłam tuż obok i długo nie mogłam zrozumieć dlaczego Rafał umarł, a ja ocalałam... Bliźniaki miały wtedy zaledwie 3 lata. Wtedy postanowiłam, że przeżyję dwa życia. I że już na zawsze zostanę przy Nich. A teraz oboje skończyli 18 lat. Jestem najdumniejsza na świecie! Wyrośli na wspaniałych, mądrych, empatycznych i pełnych marzeń ludzi. Zupełnie jak Ich wyjątkowy Tata i dzielna Mama Alicja, która wspaniale wychowała trójkę dzieci. (...) Kocham Was - napisała dziennikarka.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 13 sierpnia 2019 o 11:08 przez jatoja
Finalista "Big Brothera" miał wypadek na Majorce: "Przy jednym ujęciu SPADŁEM Z BALKONU"
Bartek Boruc mieszkający na co dzień w Dublinie szybko zaskarbił sobie sympatię widzów i zajął wysokie, 2. miejsce w programie, przegrywając rywalizację o 100 tysięcy złotych i samochód z Magdą Wójcik. 37-latek postanowił spełnić swój sen o zostaniu gwiazdą muzyki i nagrał utwór o obiecującym tytule Kiski, lofki, foreverki, do którego teledysk powstawał na Majorce. Okazuje się, że w trakcie kręcenia klipu, Boruc i jego żona przeżyli chwile grozy, gdy uczestnik TVN-owskiego show nieoczekiwanie stracił równowagę i spadł z balkonu. Całe zajście żądny sławy raper opowiedział w serii nagrań opublikowanych na jego profilu instagramowym. Tak zakończyło się kręcenie klipu do Kiski, lofki, foreverki - wyznał Bartek. Przy jednym ujęciu spadłem z balkonu 5 metrów w dół przez słomiany dach wprost na wejście na imprezę. Magda prawie dostała zawału widząc to wszystko. Choć żona Boruca najadła się strachu, koniec końców skończyło się jedynie na kilku siniakach, stłuczeniach i obtarciach. Aspirujący celebryta z dumą pokazał do kamery wszystkie obrażenia, zapewniając fanów, że w momencie wypadku nie był pod wpływem alkoholu.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 13 sierpnia 2019 o 11:08 przez jatoja
Następna